Ponadczasowe "delfty"

czwartek, 22 lipca 2010

Autor: Marita Benke-Gajda

Delft - miasto, które do XVII wieku znane było z licznych, ulokowanych tam browarów, od kilku stuleci kojarzone jest jednoznacznie z kobaltowymi zdobinami naczyń fajansowych. Stamtąd też wywodził się siedemnastowieczny malarz holenderski, Jan Vermeer, autor m. in. słynnego (także dzięki hollywoodzkiej produkcji filmowej) obrazu "Dziewczyna z perłą".

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Delfty fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Pastisz fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

Pastisz fot. Jadwiga Gajda-Lusina; Kafel-Art

W czasach Vermeera, Delft było jednym z portów przeładunkowych towarów przywożonych z Chin - kawy, herbaty, korzennych przypraw, a także bogato dekorowanej porcelany. W Europie tamtych czasów chińska porcelana była modnym i poszukiwanym towarem. Mimo, że była bardzo droga, wciąż brakowało jej na rynku (zapewne z uwagi na utrudnienia w transporcie). Fakt ten wykorzystali sprytni mieszkańcy Delft, którym właśnie załamał się rynek piwowarski i w swoim mieście rozwinęli produkcję biało wypalającego się fajansu dekorowanego kobaltem. W opuszczonych budynkach browarów, poszukujący nowych źródeł zarobków mieszczanie z Delft, założyli warsztaty ceramiczne. Zgromadzili potrzebne surowce i rozwinęli produkcję gorszych jakościowo wyrobów, ale do złudzenia przypominających przywożoną z Chin dekorowaną porcelanę. 

Początkowo wiernie naśladowano chińskie formy i zdobiny. Malowano kobaltem na białej, kryjącej glazurze motywy charakterystyczne dla epoki Ming. W późniejszym czasie zaczęto także wykonywać dekoracje naśladujące chińską porcelanę "różową" i "zieloną". W XVIII wieku fajans z Delft osiągnął szczyt swej popularności i zaczęło pojawiać się coraz więcej dekoracji nawiązujących do motywów europejskich. W technologii wypałów zaczęto używać pieców muflowych, co pozwoliło na stosowanie dekoracji złoconych. Wyodrębniono więc dwa etapy wypału: "dużego" (bezpośredniego) i "małego" (muflowego) ognia. 

Ceramicy z Delft wywarli duży wpływ na rozwój manufaktur Anglii, Niemiec, a także, w mniejszym zakresie, Francji i Włoch.

W XIX wieku kamionka angielska, tania i łatwo dostępna, spowodowała załamanie produkcji fajansu z Delft. Pozostało niewiele manufaktur kontynuujących dawne tradycje, głównie ze względu na turystów, wciąż licznie odwiedzających miasto. Obecnie przykłady naczyń wytwarzanych w Delft spotkać można w wielu muzeach, nie tylko europejskich.

W Polsce istnieje wiele przykładów wpływu tego ośrodka ceramicznego na rodzimą produkcję. Jedną z najbardziej znaczących manufaktur wzorujących się na ceramice z Delft była, założona w XIX wieku przez Michała Piotra Radziwiłła, manufaktura w Nieborowie. Produkowano w niej zdobione majoliką naczynia, a także kafle piecowe i kominkowe. W tym miejscu należy wspomnieć, że Korytarz Rzymski Pałacu w Nieborowie wyłożony został 10 tysiącami oryginalnych biało - błękitnych kafli z Delft. Taka ściana mogła stanowić swoistego rodzaju wzornik dla mieszczącej się tam produkcji ceramiki. Nieborowskie kafle wciąż jeszcze, choć niestety coraz rzadziej, spotkać można w wielu miejscach - dworach, pałacach czy kamienicach mieszczańskich. Doskonałym przykładem jest tutaj piec z ok. 1885 r. przywieziony z dworu w Krzyszkowicach, a postawiony w zajeździe "Dom Grecki" w Myślenicach, w którym obecnie znajduje się Muzeum Regionalne. Wspomniany przykład świadczyć może o wysokim poziomie rękodzielniczej produkcji kafli z Nieborowa.

Obecnie dekoracje inspirowane motywami z Delft stają się znowu bardzo popularne w wielu dziedzinach wzornictwa. Nic więc dziwnego, że i kaflarnie wychodzą naprzeciw trendom i wzbogacają swoją ofertę o ciekawe, ręcznie malowane kafle-obrazy, zachowane w klimacie holenderskich pejzaży czy scen rodzajowych, jak również kafle i płytki ceramiczne posiadające geometryczne dekoracje utrzymane głównie w kolorystyce zbliżonej do kobaltu.

Ponadczasowy charakter motywów z Delft, jak i wciąż panujący trend mieszania stylów, pozwalają na zestawianie tego rodzaju dekoracji z najbardziej nowoczesnymi rozwiązaniami współczesnego designu.


Słowniczek:

Delfty - potoczna nazwa dla ceramiki o charakterystycznej kobaltowej dekoracji. Nazwa pochodzi od miejsca produkcji czyli holenderskiego miasta Delft, podobnie zresztą jak słowo "bundzloki", którym określa się kamionkę produkowaną do II Wojny Światowej w Bunzlau (obecnie Bolesławiec).

Delft - miasto w zachodniej Holandii w prowincji Holandia Południowa, nad rzeką Schie, na południe od Hagi. Od końca XVI wieku jeden z głównych europejskich ośrodków produkcji fajansu, a później porcelany. Ośrodek przemysłu metalowego (produkcja kabli), chemicznego (farmaceutyki), optycznego i elektronicznego, niegdyś również piwowarskiego, skórzanego i tytoniowego. (źródło: wikipedia)

Piec muflowy - piec do wypałów okresowych, z zamkniętą komorą grzejną, ceramiczną lub metalową, ogrzewaną od zewnątrz, w której zachodzą ustalone procesy chemiczne (np. redukcje), stosowany m. in. do wypalania ceramiki artystycznej.

Pastisz - odmiana stylizacji, utwór naśladujący istotne cechy jakiegoś dzieła lub stylu, zagęszczający je i uwydatniający. W przeciwieństwie do satyry uprawiany bywa w celu pochwały stylu, a nie jego krytyki. (źródło: wikipedia)

O autorce:

Marita Benke-Gajda - Artysta plastyk. W latach 1982-2000 kierownik nadzoru artystycznego w Ceramicznej Spółdzielni "Kafel" w Krakowie. Aktywnie współpracuje z firmą "Kafel-Art" od momentu jej powstania. Obecnie pracuje jako wykładowca w Pracowni Rzeźby w Ceramice na Wydziale Rzeźby krakowskiej ASP.


<< Wstecz do: Kafle

Zaloguj się, by skomentować

Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Skorzystaj z formularza, by się zalogować lub utworzyć nowe konto.

Formularz logowania

Podaj swój login i hasło aby się zalogować:
Zaloguj się

Komentarze użytkowników

Brak komentarzy
Kwartalnik Kominek

Kwartalnik

Kominek - salony partnerskie

Kwartalnik kominek 1/2012

Nowy numer już w sprzedaży!

  • Filary ciepła
  • Drugie życie
  • Kominki gazowe
  • Opalanie drewnem

O Magazynie

Kominek - salony partnerskie

Kominek to pierwsze w Polsce pismo, które kładzie tak duży nacisk na prezentacje rozwiązań aranżacji kominka i jego otoczenia. Zapraszamy do lektury.

Czytaj więcej...


Prenumerata

Kominek - salony partnerskie

Zachęcamy do prenumeraty kwartalnika "Kominek".

Teraz zamawiając cztery edycje pisma, zapłacisz zaledwie 29,90 PLN. 

 Zaprenumeruj Magazyn


Reklama
Reklama
Reklama


© Copyright Media United Sp. z o.o. | 2006 - 2012