Jotul kominki i piece

Kominki i piece

Dyskretny urok "żeliwiaków"

autor: Paweł Kralka

Przyglądając się uważnie serii piecyków żeliwnych firmy Austroflamm, dokonałem kilku ciekawych spostrzeżeń, którymi chciałbym się z Państwem podzielić. W natłoku informacji reklamowych, folderów promocyjnych rodem z marketów budowlanych zdążyliśmy się już przyzwyczaić do typowego obrazu taniego piecyka żeliwnego - czy jak niektórzy wolą "kozy", jako "grubociosanego" urządzenia grzewczego, które wprawdzie dogrzeje sporą powierzchnię, jednak niestety prezentującego słabe wartości estetyczne, nie wspominając nawet o ekonomicznym i ekologicznym ogrzewaniu.
g1_1.jpgpin
Zobacz całą galerię
Trzy żeliwne piecyki firmy Austroflamm burzą ten niefortunny stereotyp. Austriaccy projektanci, wykorzystując wszystkie zalety jakie niesie ze sobą materiał - żeliwo, dążąc do zachowania optymalnych proporcji, stworzyli trzy odmienne wizje żeliwnego urządzenia grzewczego, współgrającego ze zróżnicowanym wnętrzem, a jednocześnie podkreślającego jego indywidualny charakter. G1, G3 i Wien - bo o nich będzie mowa w dalszej części - to modelowy przykład austriackiego designu. Niewielka seria piecyków stworzona została na zasadzie kontrastu i zróżnicowania. Każde z urządzeń posiada odmienną budowę, wielkość, formę, a co za tym idzie charakter. Tym, co jako jedyne zdaje się łączyć urządzenia, jest materiał z którego zostały wykonane.

G1 to piecyk, którego charakter dobrze zobrazuje hasło: "żadnych kątów prostych", po części futurystyczny, po części bajkowy, przyciąga wzrok opływowymi kształtami i niewielką szybką, w której kształcie dostrzec można nawiązanie do rytmu płomieni. Intryguje zróżnicowaną powierzchnią, dynamiką formy i zadziwiającą dbałością o najmniejszy szczegół.
G1 to najmniejszy z piecyków Austroflamm (wys. 677 mm, szer. 400 mm, gł. 595 mm) wnętrze komory spalania opiera się na wymiarach: 300 mm wysokości, 220 mm szerokości i 400 mm głębokości. Przy tak rozrysowanych wymiarach zachowanie odpowiednich proporcji to prawdziwa sztuka - ważące 85 kg urządzenie zachwyca jednak dynamiczną sylwetką i nowoczesnym kształtem.
Warto wspomnieć, że wygląd tego piecyka można nieznacznie modyfikować poprzez dodanie bocznych płyt konwekcyjnych (wówczas korpus urządzenia nabiera bardziej wyrazistego, wypukłego kształtu, nie tracąc na smukłej sylwetce) oraz dolnych i tylnych płyt radiacyjnych. Obok walorów grzewczych, dla miłośników piecykowego gotowania w wymiarze "mini" ważnym atutem będzie z pewnością fajerka.

Z kolei G3 to przeciwieństwo wcześniej opisanego modelu; stonowany, prosty i oszczędny w formie, z szybą proporcjonalnie dopasowaną do kształtu frontu, ujmuje elegancją.
W porównaniu z poprzednim modelem zyskał 12 cm wysokości - 793 mm, a także 5 cm szerokości - 453 mm, jednocześnie prawie o 10 cm zredukowano głębokość urządzenia - 508 mm. Komora spalania ma szerokość 380 mm, wysokość 300 mm oraz głębokość 255 mm.
Obok świetnych proporcji, G3 wyróżnia przede wszystkim niezwykła uniwersalność osiągnięta dzięki harmonijnemu kształtowi oraz dowolności w kształtowaniu ostatecznego wyglądu piecyka. Projektanci pozostawili bowiem klientom wolną rękę przy konfiguracji takich elementów jak płyty boczne i płyta górna. Co za tym idzie, piecyk G3 wyposażony w płyty boczne ze stali inox doskonale sprawdzi się we wnętrzu nowoczesnym, w wersji z płytami steatytowymi stanowić będzie znakomite dopełnienie wnętrza minimalistycznego, zaś w połączeniu z płytami ceramicznymi (do wyboru paleta dwunastu kolorów) podkreśli charakter wnętrza tradycyjnego.

Wien - zamykający serię omawianych przeze mnie pieców żeliwnych - przykuwa uwagę z kilku względów. Po pierwsze dlatego, że wydaje się być jednym z najbardziej klasycznych w formie pieców Austroflamm. Jako mebel, a zarazem urządzenie grzewcze świetnie sprawdzi się we wnętrzach "z przeszłością", z lekkimi akcentami w stylu art déco. Przemawiają za tym zarówno harmonijna, oszczędna forma, jak i wpisane we front gięte kształty.
Jak wskazuje już sama nazwa, piecyk Wien stanowi niejako kwintesencję wiedeńskiego smaku; stylowy, elegancki, dzięki doskonałej formie klasycznego piecyka niezwykle efektowny. Ważący 160 kg piec jest prawie o 10 cm niższy od G3, ma 709 mm wysokości, 690 mm szerokości oraz 582 mm głębokości. Piecyk został wyposażony w dodatkowe drzwiczki boczne oraz szufladę na popiół. Jako urządzenie grzewcze będzie stanowić świetne dopełnienie wnętrz w zabudowie przedwojennej - warto wspomnieć, że Wien bez trudu ogrzeje powierzchnię od 146 do 415 m3 - wydaje się być również idealnym rozwiązaniem grzewczym dla mieszkań w kamienicach, czy też apartamentów z tzw. wysokim sufitem, za sprawą Wiena ożyją wille i dziewiętnastowieczne dworki.

W przypadku G1 średnica wylotu spalin wynosi O 120, G3 - O 130, a dla Wien - O 150. Dla piecyków G1 i G3 nominalna moc grzewcza ma wartość 6 kW, zaś ich minimalna i maksymalna moc grzewcza zawiera się w przedziale: od 3,5 do 8 kW. Inaczej przedstawia się sprawa z piecykiem Wien, którego nominalna moc wynosi 11 kW, przy wartości minimalnej i maksymalnej od 5 do 16 kW. Piecyki G1, G3 z powodzeniem ogrzeją powierzchnię od 65 do 165 m3, oczywiście w zależności od indywidualnych uwarunkowań architektonicznych obiektu.
Jak zaznaczyłem na wstępie, wszystkie trzy modele w całości wykonane są z żeliwa. W zależności od dyspozycji klienta dostarczane są w wersji z górnym lub tylnym króćcem wylotu spalin. Godne uwagi jest również wyłożenie wnętrza omawianych urządzeń, nie często spotyka się bowiem "żeliwiaki", których wnętrze zostało wyposażone w okładzinę ceramiczną (tutaj jest to keramott). Podobnie jak w przypadku innych pieców tego producenta, keramott łączy w sobie dwie funkcje kumulacyjną oraz izolacyjną; zapewnia czyste spalanie i utrzymanie niskiego poziomu emisji spalin oraz zawsze czyste i jasne wnętrze komory spalania.

Seria piecyków żeliwnych Austroflamm jest obecna na rynku europejskim niemal od 10 lat, to dość zaskakujące zważywszy, że z upływem czasu projekty G1, G3 i Wien wcale nie straciły na świeżości i aktualności. Tworząc swoje piecyki austriaccy projektanci odnaleźli w żeliwie to, co najbardziej szlachetne i stylowe, dzięki czemu, klient decydujący się na takie rozwiązanie, będzie mógł cieszyć się pięknym i wyjątkowym urządzeniem w swoim domu.
G1 fot. Austroflammpin

G3 fot. Austroflammpin

Wien fot. Austroflammpin

G1 fot. Austroflammpin

G3 fot. Austroflammpin

Wien fot. Austroflammpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek