Jotul kominki i piece

Kominki i piece

Indywidualne kafle

autor: Iwona Jańczak

Chyba wszyscy, którzy interesują się kaflami ceramicznym, wiedzą, że piece i kominki kaflowe to już nie tylko stylowe, rustykalne czy tradycyjne obudowy. Od dawna bowiem wytwarzane są kafle o wzorach i fakturach innych niż wcześniej znane, kafle o dużych gabarytach, z których można wykonać obudowy nowoczesne, z powodzeniem wpasowujące się w oszczędnie zdobione wnętrza. 

dsc_6420.jpgpin
Zobacz całą galerię

Jednak i to nie zawsze wystarcza, aby zadowolić klienta, szczególnie takiego, który chce, by jego piec czy też kominek był jedyny w swoim rodzaju, inny niż wszystkie lub wręcz dokładnie taki, jakim go sobie wymyślił. To właśnie ta potrzeba stała się podstawą innego sposobu podejścia do wytwarzania kafli.

Parę lat temu pojawił się u nas klient, który poprosił o zaprojektowanie zabudowy kaflowej do pensjonatu położonego w Zakopanem. Obudowa miała wpasować się w tradycyjną góralską stylistykę, miała być trochę góralska i trochę secesyjna. Właściwie to znaleźliśmy kafle, które się nadawały, ale klient poprosił o „lekką” modyfikacje wzoru. Oczywiście można by przygotować model i wykonać formę modelową dla nowego kafla, ale czemu nie wyrzeźbić po prostu na kaflu gładkim tego co potrzebujemy?

Jak już rzeźbić kilkanaście czy kilkadziesiąt kafli, to po co wszystkie takie same. Można zaprojektować wzór dopasowany do obudowy kominka. I tak w dużym skrócie, w bardzo niewielkim, ambitnym zespole niedoświadczonej kaflarni, postanowiliśmy rzeźbić kafle. Kominek powstał, został również dopasowany kolorystycznie do wnętrza. Półki pasują idealnie kolorem do dwukolorowej posadzki. Od wykonania tego kominka minęło parę lat, pomysł z rzeźbieniem się sprawdził i od tego czasu tworzenie całych motywów, zaprojektowanych dla konkretnych zabudów lub rzeźbienie pojedynczych ozdobnych kafli, stało się jednym ze sposobów na wykonanie nietypowych, innych od standardowych, kafli.

Kafle rzeźbione pięknie sprawdzają się w wersji malowanej podszkliwnie, szczególnie często są to bowiem motywy roślinne. Nierzadko zdarza się, że do tak malowanych kafli dobieramy kolor półek bądź cokołów w taki sposób, by były w kolorze dominującym na kaflu. Jeśli np. na kaflach znajdują się zielenie na łodyżkach czy liściach, to półki malujemy na zielono. Może to być kolor jednolity lub cieniowany z użyciem tych samych odcieni zieleni, które są na kaflu. Jednak nie tylko wersje malowane, ale również transparentnie szkliwione (szczególnie w intensywnych kolorach), potrafią wydobyć głębię wzoru i pięknie podkreślić ślad narzędzia prowadzonego ręcznie.

Użycie właściwego szkliwa jest niezwykle ważne, szkliwo źle dobrane, np. zbyt bogate, może zniweczyć efekt końcowy. Cały ten proces nie jest oczywiście tak prosty. Wszyscy ci, którzy zajmują się ceramiką, wiedzą ile prób poprzedza wykonanie właściwego elementu, a i tak efekt końcowy zawiera większy lub mniejszy element niewiadomej. Ta doza niepewności byłaby najpiękniejszą rzeczą w tworzeniu ceramiki, gdyby nie fakt, że oczekujący na kafle klient, bardzo często nie akceptuje tegoż właśnie elementu tworzenia.

W tym momencie należy wymienić kolejny sposób na wykonanie indywidualnych kafli, a mianowicie użycie do szkliwienia szkliw tzw. efektowych czy artystycznych. Cały urok niektórych z nich polega na tym, że są nieprzewidywalne; oczywiście w pewnych granicach. Powstają na nich wręcz kamienne czy metaliczne wzory, przebarwienia, wyszkliwienia czy zmatowienia. Są niezwykle czułe na wiele czynników wypalania: położenie w piecu, ilość powietrza czy też wielkość wsadu do pieca, co powoduje, że są mniej lub mocniej wygrzane, i z tego powodu jeden wypał różni się od drugiego. Zawsze jednak są niezwykle piękne i malarskie, w tej niepowtarzalności jest właśnie ich moc. Szczególnie pięknie wyglądają umiejętnie skomponowane w zabudowie piecowej czy kominkowej.

Te wyjątkowe szkliwa potrafią też jednak stwarzać bardzo trudne sytuacje w relacjach z odbiorcą. Decyzja o zakupie kafli w takich szkliwach musi być niezwykle świadoma. Potrzeba tej świadomości i pewnej odwagi zarówno u potencjalnego właściciela pieca, jak i u firmy zduńskiej budującej piec (często będącej również pośrednikiem w sprzedaży kafli). Z tych właśnie powodów niewiele kaflarni decyduje się na użycie efektowych szkliw, ponadto są one droższe od tradycyjnych, niestwarzających problemów.

Z ceramiki można zrobić bardzo wiele, można ją dowolnie kształtować i zdobić na wiele różnych sposobów; można malować różnymi technikami, malować szkliwami, barwić biskwity. Aby jednak wykonywać tak niestandardowe dla kafli zdobienia, niezbędny jest bezpośredni kontakt z klientem. Potencjalny właściciel kominka musi artykułować swe oczekiwania, wiedzieć co jest możliwe i z czym musi się liczyć, decydując się na nietypowe rozwiązania. Najlepiej jeśli jest bezpośredni kontakt z klientem i zdunem jednocześnie. Marzeniem jest, aby w proces projektowania zaangażowany był architekt wnętrz, do którego klient ma zaufanie. Wszyscy muszą włożyć zdecydowanie więcej trudu w wykonanie takiej indywidualnej zabudowy, jednak efekt się opłaca. Świadomość posiadania jedynego, własnego pieca czy kominka, dobrze działającego, daje ogromną satysfakcję i radość na wiele lat.

Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
img_9948pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin
Fot. Riwal Sp. z o.o.pin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek