Jotul kominki i piece

Kominki i piece

Petit Godin - "starocie" w nowym wydaniu

autor: Paweł Kralka

Każdy, komu zdarzyło się dokładniej przeglądać ofertę pieców wolnostojących, chociażby na rozmaitych aukcjach internetowych, z pewnością zetknął się z zabytkowymi piecami Petit Godin. Pierwsze egzemplarze tych żeliwnych piecyków powstały już w 1840 roku i licznie występujące w polskich dworkach, pałacach czy też kamienicach mieszczan, są obecnie obiektem zainteresowania historyków sztuki i kolekcjonerów.
petit-godin_377111.jpgpin
Zobacz całą galerię
Tymczasem po upływie niemalże 2 wieków, od pionierskich prób Jeana Baptiste Andre Godina z kozami żeliwnymi, mam przed sobą najnowszy katalog francuskiej firmy Godin SA, z kolekcją ponad 250 modeli pieców na sezon 2012/2013. Sama liczba oferowanych modeli już robi wrażenie. Nie ryzykując pomyłki można stwierdzić, że chyba żaden inny producent nie proponuje tylu kształtów, wzorów i kolorów urządzeń grzewczych.
Wśród tej różnorodności zwracają uwagę nowe wersje pieców Petit Godin. Mowa tu konkretnie o modelach 377111 i 377116. Na pierwszy rzut oka widać, że designerzy nie spoczęli na laurach i opierając się na tradycyjnym i znanym od pokoleń kształcie, zaproponowali kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
Najważniejszą i od razu zwracającą uwagę nowinką jest powiększenie korpusu pieca i zastosowanie dużych drzwiczek z szybą z przodu. To właśnie ta szyba daje znakomity widok na strzelające w palenisku polana, a stosunkowo szerokie drzwiczki z dużym i wygodnym uchwytem pozwalają na komfortowe dokładanie drewna oraz usuwanie popiołu przy pomocy pojemnej, wyciąganej szuflady. Rewolucją jest możliwość dokładania drewna od przodu, co w porównaniu z pierwowzorem, gdzie, jak w tradycyjnych kozach, drewno było ładowane od góry, daje znaczne ułatwienie obsługi.
Ozdobne, emaliowane elementy pieców są dostępne w charakterystycznych dla firmy Godin kolorach: ciemnym brązie, intensywnej zieleni i gołębim błękicie, a miłośnicy niecodziennych zestawień kolorystycznych mogą zdecydować się także na cukierkowy róż. Również na tych elementach emaliowanych nowoczesne wzornictwo odcisnęło swoje piętno. Pokrywa, cokół i nóżki pieca nie kipią już barokowym przesytem lecz ze smakiem, delikatnie, a nawet z pewną surowością, przywołują prostymi żłobieniami dawne, bogate kształty. Rozwiązanie takie sprawia, że nowe piecyki Petit Godin, mimo wyraźnie klasycznej formy, doskonale współgrają z nowoczesnymi wnętrzami.
Pierwsze dziecko J.B.A. Godina (dla porządku przypomnę, że "Petit Godin" to nic innego jak "Mały Godin") w nowej wersji to nie tylko niebanalne wzornictwo. To również doskonałe właściwości grzewcze potwierdzone przez francuską organizację ADEME (Agence de l'Environnement et de la Maîtrise de l'Energie), która przyznała tym piecom 4 gwiazdki (co oznacza urządzenie o wysokiej sprawności) i prawo noszenia logo "Flamme Verte" (karta jakości powstała w 2000 roku w wyniku współpracy agencji ADEME i przedstawicieli przemysłu produkujących urządzenia do ogrzewania drewnem).
Model 377111 ma moc nominalną 6,5 kW, co jest wystarczające do ogrzania przestrzeni od 90 do 240 m3. Model 377116 przy mocy 7,5 kW może ogrzać od 100 do 300 m3. Poza konstrukcją nośną pieców zbudowaną ze stali, wszystkie pozostałe elementy (wliczając w to ozdobne elementy emaliowane) są wykonane z żeliwa, które zastąpiło stosowany w starszych wersjach pieca szamot i którego doskonałe właściwości grzewcze są niezaprzeczalne.
Po zapoznaniu się ze zmianami, jakich ostatnio doznał sędziwy już piecyk Petit Godin, możemy stwierdzić, że z rozwiązanego w połowie XIX wieku worka z nowinkami technicznymi i estetycznymi nadal sypią się pomysły, a technicy i designerzy firmy Godin SA nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Petit Godin 377111 fot. Godin/Kominki GPpin

Petit Godin 377116 fot. Godin/Kominki GPpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek