Kominek akumulacyjny

piątek, 20 lutego 2009

Autor: Jacek Ręka

Im cięższy, tym lepszy. Czytając ten tytuł można zadać sobie pytanie: dlaczego mamy zwracać uwagę na ciężar kominka - czyż to nie jest obojętne, ile będzie on ważył? Planując budowę kominka, zazwyczaj w ogóle nie zastanawiamy się nad jego ciężarem, a niekiedy wręcz przeciwnie, uważamy, że im będzie lżejszy, tym lepiej - dla naszego stropu, wylewki, izolacji itp.

fot. Brunner

fot. Brunner

fot. Cebud / Brunner

fot. Cebud / Brunner

sch. Cebud

sch. Cebud

Po części można zrozumieć ten sposób myślenia, gdyż budując kominek, przyzwyczailiśmy się do zwracania uwagi głównie na dwie rzeczy: wkład i obudowę (bryłę). Na wkład patrzymy przede wszystkim pod kątem jego mocy, wyglądu, kształtu szyby i trwałości. Na obudowę patrzymy zaś wręcz tylko pod względem estetycznym, zwracając uwagę na jej wygląd i elementy ozdobne. Problem ciężaru bryły kominka, z czego będzie wykonana, wydaje nam się rzeczą drugorzędną. Niestety tego sposobu myślenia nauczyliśmy się w minionych latach, gdy traktowaliśmy kominek jedynie jako główną ozdobę salonu, która przy okazji powinna dodatkowo "dogrzewać" nasz dom.

Jednak ostatnie lata i obecny kryzys ekonomiczny zaczęły przyzwyczajać nas do szukania nowych, oszczędnych, alternatywnych, a przy tym bezpiecznych i niezależnych, systemów ogrzewania naszego domu. Tu właśnie znajduje się przyczyna, tak bardzo dziś wyraźnej tendencji, poszukiwania w domowych kominkach rzeczywiście skutecznego, a zarazem oszczędnego systemu ogrzewania naszych domów.

Dziś coraz wyraźniej zdajemy się dostrzegać, że współczesny kominek może stać się już podstawowym urządzeniem grzewczym, służącym ogrzewaniu naszego domu. Będzie więc on naszym "piecem do centralnego ogrzewania". Takie podejście do kominka wymaga niekiedy wręcz kopernikańskiego przewrotu myślenia. W krajach takich jak: Austria, Niemcy czy Szwajcaria, gdzie świadomość takiej roli kominka jest duża, istnieją rejony, gdzie niemal połowa nowo budowanych kominków to tzw. piece typu "Grundöfen" czyli piece podstawowego ogrzewania (zwane też przez nas piecami centralnego ogrzewania). Przed laty tradycyjnie budowano je w systemie pieców kaflowych. Dziś, dzięki nowym materiałom zduńskim, mogą przybierać najróżniejsze, czasem nawet bardzo nowoczesne formy, przy niemal dowolnym ukształtowaniu swojej bryły.

Jednak ich cechą charakterystyczną, zachowywaną w każdej bryle zawsze będzie musiała być duża masa. Ciężar takich kominków typu "Grundöfen" powinien wynosić od 1000 do nawet 2000 kg. Tak wielką masę tego typu kominków uzyskać można wyłącznie stosując do ich budowy ciężkie materiały szamotowe, charakteryzujące się z natury wysoką pojemnością i dobrą przewodnością cieplną. Pozwolą one w krótkim czasie zakumulować energię wyzwoloną w palenisku i oddać ją do otoczenia na drodze promieniowania, a w dodatku w odpowiednio wydłużonym czasie. Zapewnią one w ten sposób bardzo długi okres grzewczy, gdyż ogromna masa tych pieco-kominków pozwala na gromadzenie przez nie w swojej masie tyle energii, iż wystarczy jej zazwyczaj na 8 - 12 godzin, a nierzadko nawet na całą dobę. Oznacza to, że najwyżej dwu - trzykrotnym załadunkiem na dobę drewna lub brykietu do paleniska takiego pieco-kominka, pokryje się całe zapotrzebowanie na ciepło. Dlatego też powrót do budowy ciężkich (o dużej masie) kominków, to prawdziwy przełom w branży

Na obserwowaną dzisiaj, wzrastającą popularność budowy tego rodzaju kominków - nazywanych też piecami lub kominkami akumulacyjnymi, oprócz potrzeby posiadania dobrego i taniego źródła ogrzewania, ma znaczący wpływ i ten fakt, że współczesny, zaabsorbowany pracą zawodową człowiek, po prostu ma zbyt mało czasu, by używać zwykły kominek do centralnego ogrzewania domu. Kiedy wraca wieczorem z pracy, praktycznie zdąży tylko raz lub najwyżej dwa razy przynieść i dołożyć drewna do paleniska, a potem nie chce już, by kominek więcej go absorbował. Chce raczej wypocząć, popatrzeć w piękno płomienia, zrelaksować się, a nie zajmować się pilnowaniem ognia w kominku. Dlatego tylko efekt długiego okresu grzania ciepłej bryły kominka akumulacyjnego, może zapewnić mu swobodę dysponowania wolnym czasem, a zarazem zagwarantować możliwość przebywania w zasięgu miłego i, co najważniejsze, zdrowego ciepła.

Komfort braku potrzeby "obsługiwania" kominka przez 8 - 12 godzin, w celu podtrzymywania jego funkcji grzewczej, zostaje dodatkowo wzmocniony, dzięki zlikwidowaniu zjawiska przegrzewania pomieszczeń. Zdrowe ciepło zgromadzone w ciężkiej, akumulacyjnej bryle, nie zostaje uwalniane nagle w ciągu 1 - 2 godzin, lecz emitowane bardzo powoli i to w ilościach jedynie proporcjonalnych do ilości ciepła uchodzącego z pomieszczenia - tak, aby zapewnić przypływ tylko takiej ilości, jaka jest potrzebna do podtrzymania stałej temperatury pomieszczeń.

 Właśnie owe nie przegrzewanie domu w fazie palenia w kominku jest tą drugą, ogromną zaletą tego typu kominków. Jeżeli okres podtrzymywania stałej temperatury w domu będzie odpowiednio długi 8 - 12, a nawet 24 godzin, to będzie znaczyło, że mamy już prawdziwy, "podstawowy", można by rzec, centralny system ogrzewania domu, który jest nadto komfortowy i wygodny, bo nie zabiera nam zbyt wiele czasu do swojej obsługi.

Podczas moich ostatnich "wojaży" po Austrii i Niemczech, gdzie przy okazji odwiedzania imprez targowych branży kominkowej, rozmawiałem z różnymi firmami zduńskimi, dowiedziałem się, że oni najwięcej "ciężkich" pieco-kominków akumulacyjnych budują w domach, w których przebudowują stare kominki, budowane przed kilkunastu laty w technologii lekkiego, konwekcyjnego kominka ozdobnego.

 Dzisiaj zamieniają go już (niekoniecznie w formie) na nowoczesny, budowany z użyciem oczywiście najlepszych, najnowszej generacji materiałów - ciężki kominek akumulacyjny. Dodatkowo zdziwiłem się, gdy pytając o przyczyny tego zjawiska, dowiedziałem się, że obok poszukiwanych, oczywistych zalet - komfortu i długiego, przyjemnego ciepła, coraz bardziej dominującym staje się czynnik ekonomiczny, połączony z szukaniem poczucia bezpieczeństwa. Jeszcze bardziej uzmysłowiłem sobie wtedy, jak ważną rzeczą, zwłaszcza w trudnych, kryzysowych czasach, jest posiadanie komfortowego, bezpiecznego, niezależnego, a przy tym bardzo sprawnego, czyli po prostu taniego, źródła ogrzewania domu.

Jak wybudować "ciężki" kominek akumulacyjny?

Kominek akumulacyjny swoją dużą masę uzyskuje przede wszystkim w ten sposób, że jego bryła zostaje wykonana nie z lekkich izolacyjnych materiałów, lecz z ciężkich kształtek czy płyt szamotowych, często uzupełnionych jeszcze kaflami. W jego wnętrzu wkład grzewczy zostaje dodatkowo uzupełniony, dołączonym do niego akumulacyjnym, szamotowym wymiennikiem ciepła, który pełni funkcję odbioru wytworzonego w palenisku ciepła i zmagazynowania go w możliwie największej ilości w sobie, by potem móc oddawać je przez długie godziny drogą promieniowania. W zależności od przyjętego rozwiązania waży on zwykle od 200 do ponad 1000 kg.

Dobrze dobrany do ilości spalanego w palenisku drewna, akumulacyjny wymiennik ciepła, może nawet potroić moc grzewczą całego kominka, oczywiście w tym wypadku, jeżeli będzie potrafił zapewnić zakumulowanie aż takiej ilości ciepła, jaka będzie potrzebna do ogrzewania planowanej powierzchni domu w wielogodzinnym okresie czasu. Stąd tak ważny jest ciężar użytego materiału, jego gęstość, gdyż dzisiejszymi najcięższymi kominkami akumulacyjnymi, można już ogrzać powierzchnie domów do 80 - 90 m2 jednym załadunkiem drewna na dobę lub powierzchnie do 200 m2 tylko dwoma lub trzema załadunkami. W takiej sytuacji, by pokryć zapotrzebowanie domu na ciepło, akumulacyjny kominek musi równocześnie być w stanie przyjąć jednorazowo załadunek kilkunastu, a nawet ponad 20 kg drewna i wytrzymać wytworzoną bardzo wysoką temperaturę w palenisku (600 - 1000 oC). Ponadto musi zakumulować w 80 - 90% olbrzymią ilość wytworzonej energii, by potem bardzo powoli wypromieniować ją i to w ilościach pokrywających godzinne zapotrzebowanie na ciepło domu w zaplanowanym czasie. Osiągnięta bardzo wysoka sprawność kominka i to przy dużym załadunku drewna, zapewniająca ekonomiczne spalanie drewna, będzie dodatkowym czynnikiem, obniżającym koszty ogrzewania. Możliwość ogrzewania w ten sposób całego domu, spowoduje prawdziwe oszczędności, umożliwiając zminimalizowanie opłat np. za gaz nieomal do zera. Jeżeli nasz kominek akumulacyjny będzie mógł spełnić te wszystkie warunki - praktycznie nie będziemy wtedy potrzebowali używać konwencjonalnego np. gazowego ogrzewania.

 Można więc tylko pomarzyć sobie, co stałoby się z naszą, opartą o gaz, energetyką, gdyby tak wszystkie domy jednorodzinne zmieniły swój system grzewczy i oparły go na współczesnych kominkach akumulacyjnych. A co by powiedziały organizacje proekologiczne - gdyby mogły w ten sposób doprowadzić do likwidacji systemów spalających miał i złe gatunki węgla i upowszechnić najczystszy sposób używania odnawialnych źródeł energii?

 Na rynku dostępnych jest już wiele rozwiązań technicznych i dużo różnych materiałów szamotowych, które mogą być użyte do budowy akumulacyjnych pieco-kominków. Są to, używane od lat do budowy tradycyjnych pieców kaflowych, zwykłe cegły szamotowe, ale mogą to być również różne nowoczesne prostki i kształtki przeznaczone do budowy tak akumulacyjnych, o dużej masie wymienników ciepła, ścian brył kominków, jak i samych szamotowych palenisk. Dużą ofertę takich materiałów szamotowych zawdzięczamy głównie pojawieniu się na naszym rynku, ze swoim bogatym asortymentem, takich firm zagranicznych (głównie niemieckich i austriackich) jak: Ortner, Brunner, Brula, Rath, Spirit of Fire, Ofen Inovativ. Nie są to jednak materiały tanie, stąd nawet w bogatych krajach europejskich, nie każdy może sobie pozwolić na wybudowanie z nich pieco-kominka typu "Grundöfen" czyli kominka akumulacyjnego. Posiadanie takiego "ogrzewania" nadal traktowanie tam jest, i słusznie, jako "dobro z najwyższej półki".

Spośród polskich producentów, obok tradycyjnych zakładów produkujących od dawna cegły i prostki szamotowe, najszerszą ofertę najnowszej generacji wyrobów szamotowych przeznaczonych do budowy kominków akumulacyjnych (i to w technologii prefabrykacji) posiada krakowski Cebud, którego materiały - o nazwie Akubet - należą do najlepszej klasy materiałów szamotowych na świecie, o ponad 50% wyższej gęstości materiałów od tradycyjnych szamotów. Ze względu na fakt, że najważniejszym parametrem technicznym, decydującym o jakości wybudowanego z nich kominka akumulacyjnego, jest przede wszystkim ich ciężar właściwy (gęstość), gdyż pozwala on, przez zwiększenie wagi kominka, na znaczny wzrost pojemności cieplnej bez powiększania jego objętości. Tak więc im cięższy materiał szamotowy użyjemy, tym lepszy, bo cięższy, będzie nasz kominek.

 Proporcjonalnie do zwiększenia gęstości materiału, a tym samym jego pojemności cieplnej, polepszają się pozostałe istotne parametry materiałów szamotowych: ich przewodność cieplna i skurcz. Im większą osiągniemy gęstość materiału, tym lepszą otrzymamy przewodność i zmniejszymy skurcz, a te właściwości głównie decydują o jakości całego kominka akumulacyjnego. Dostępne na naszym rynku, wysoko sprefabrykowane elementy do budowy akumulacyjnej bryły kominka, kształtek wymiennika ciepła i prefabrykowanych palenisk firm Ortner i Cebud, są nadto wykonywane z szamotu o najcięższym, dostępnym dziś na rynku, ciężarze właściwym. Umożliwia to uzyskanie dużej masy kominka, przy możliwie najmniejszej jego objętości, przez co bryły mogą być małe i zgrabne.

 W minionym roku, a nawet można by rzec w ostatnich miesiącach, na naszym rynku pojawiły się również (od dawna stosowane już na zachodzie Europy) kształtki i prefabrykowane elementy do budowy samych wkładów - palenisk akumulacyjnych. Jeżeli w kominku: ściany bryły, wymienniki ciepła, a teraz również sam wkład grzewczy (palenisko) będą dodatkowo ciężkie, bo wybudowane z materiałów szamotowych, to zdecydowanie zwiększą jego masę i rzeczywiście będzie mógł on ważyć ok. 1 - 2 ton.

 Takie zagraniczne firmy jak Brunner, Ofen Inovativ, Ortner, Rath i polska firma Cebud proponują gotowe, chociaż różnie sprefabrykowane systemy do budowy akumulacyjnych palenisk. Paleniska budowane bardziej tradycyjnie - "po zduńsku": z cegieł lub kształtek szamotowych albo bardziej nowocześnie: z gotowych prefabrykatów, wyposażone zostają wtedy tylko w tzw. "front" z przeszklonymi drzwiczkami. Bardzo wyraźnie zwiększając ciężar kominka (nawet o 400 kg), znacznie wpływają tym samym na powiększenie jego mocy grzewczej. Optymalizując sam proces spalania i znacznie podnosząc temperaturę w palenisku, skutecznie polepszają właściwości ekologiczne kominka.

 Możemy zauważyć, że rozwój tego segmentu branży kominkowej, tak w zakresie komfortu użytkowania, jak i sprawności, ekologii, ekonomii, a zwłaszcza samych możliwości osiągania dużych mocy grzewczych, jest w ostatnich czasach zaiste imponujący. Doprawdy trudno powiedzieć czy wymuszają go trudności ekonomiczne doby kryzysu czy też naturalna potrzeba poszukiwania coraz lepszych, wygodniejszych, zdrowszych i dających poczucie bezpieczeństwa rozwiązań technicznych służących już ogrzewaniu całych naszych domów.

 


<< Wstecz do: Technologie

Zaloguj się, by skomentować

Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Skorzystaj z formularza, by się zalogować lub utworzyć nowe konto.

Formularz logowania

Podaj swój login i hasło aby się zalogować:
Zaloguj się

Komentarze użytkowników

Brak komentarzy
Kwartalnik Kominek

Kominek

Kominek - salony partnerskie

Kwartalnik kominek 2/2014

Nowy numer już w sprzedaży!

  • Synonim luksusu
  • Z kawą przy kominku
  • Ogrodowe "kombajny"
  • Wentylacja a kominek

O Magazynie

Kominek - salony partnerskie

Kominek to pierwsze w Polsce pismo, które kładzie tak duży nacisk na prezentacje rozwiązań aranżacji kominka i jego otoczenia. Zapraszamy do lektury.

Czytaj więcej...


Prenumerata

Kominek - salony partnerskie

Zachęcamy do prenumeraty kwartalnika "Kominek".

Teraz zamawiając cztery edycje pisma, zapłacisz zaledwie 29,90 PLN. 

 Zaprenumeruj Magazyn


Reklama
Reklama
Wioski SOS


© Copyright Media United Sp. z o.o. | 2006 - 2014