Trendy i architektura

Gra w ciepło-zimno

autor: arch. Anna Sołyga, arch. Maciej Sołyga

Na początku 2010 roku otrzymaliśmy zlecenie na projekt aranżacji wnętrz domu jednorodzinnego w Złotnikach pod Poznaniem. Klienci to młode małżeństwo z trójką dzieci, ludzie nowocześni, bardzo przyjaźni i otwarci, co pozytywnie wpływało na współpracę, a na końcu zaowocowało pięknym wnętrzem.
dsc_0009.jpgpin
Zobacz całą galerię
Gdy zaczynaliśmy naszą pracę, budynek był w stanie surowym otwartym, co pozwoliło nam wprowadzić kilka korekt do projektu domu. Ma on klasyczny podział na parter ze strefą dzienną i piętro ze strefą prywatną. Z przedsionka wejściowego wchodzimy bezpośrednio do salonu z aneksem jadalnym, nad którym jest dwukondygnacyjna przestrzeń. Kuchnia jest oddzielona od salonu krótką ścianą z kominem. W tym właśnie miejscu mieliśmy stworzyć kominek. Zadanie nie należało do łatwych, gdyż klienci chcieli, aby kuchnia była w formule otwartej i stanowiła spójną całość z salonem, a sam kominek nie jest małym elementem. Całość wnętrz miała być utrzymana w nowoczesnej formie, którą moglibyśmy scharakteryzować jako "przytulny minimalizm".
Postanowiliśmy wokół komina stworzyć zabudowę, którą nazwaliśmy sobie roboczo "kubikiem". Chcieliśmy wykreować bryłę zawierającą kilka elementów, tj. kominek z miejscem na drewno, lodówkę side by side i meble kuchenne z piekarnikami. "Kubik" miał być funkcjonalny z każdej strony, a forma płynnie przechodzić od funkcji do funkcji. Tak powstała idea, którą zaczęliśmy przekuwać w projekt. Jeszcze na etapie prac koncepcyjnych musieliśmy rozwiązać problem zabudowy "kubika" w dwukondygnacyjnej przestrzeni nad aneksem jadalnym. Z tego miejsca widoczne są, pod dość dużym kątem, piętro i komin. Nie chcieliśmy po prostu odcinać się na poziomie stropu, bo hol na poddaszu miał stanowić spójną całość z parterem. Kierując się zasadą, że jeżeli czegoś nie można ukryć, to należy to podkreślić, postanowiliśmy kontynuować zabudowę "kubika" także na piętrze.
W duszy otworu w stropie stworzyliśmy meblowy komin, który płynnie przechodził w regały i szafki na poddaszu oraz podkreślał wysokość pomieszczenia.
Większość "kubika" została zaprojektowana jako mebel z wykorzystaniem każdej dostępnej przestrzeni na szafki i sprzęt AGD. Nie chcieliśmy oczywiście, aby wyglądał on jak typowy mebel kuchenny, więc całkowicie wykończyliśmy go w fornirze, konsekwentnie zastosowanym w całym domu. Wszystkie podziały wynikały z wypracowanego modułu i były niezmiennie wykorzystywane w całej bryle.
Oczywisty problem z zastosowaniem forniru pojawił się na części kominkowej, więc postanowiliśmy w całym "kubiku" połączyć płaszczyzny "ciepłego" drewna w części meblowej i "zimnego" betonu dla kominkowej. Trochę to przewrotne, zimne na ciepłym, ciepłe na zimnym, ale taka jest w sumie natura rzeczy. W najbardziej eksponowanym miejscu od strony salonu, część drewniana i betonowa są rozdzielone wnęką na drewno o pełnej wysokości. Beton architektoniczny, który był jednym z lejtmotywów całego projektu, nie mógł być wykorzystany z oczywistych powodów w swojej prawdziwej formie, więc zastosowaliśmy sprawdzoną już imitację betonu, wykonaną na bazie materiałów firmy STO, pokrytą matowym woskiem. Aby nawiązać do modułów w części meblowej, wprowadziliśmy podziały sugerujące budowę z płyt betonowych. W jednym z takich modułów ukryliśmy rewizję do wyczystki kominowej.
Ciekawym problemem do rozwiązania okazał się sam kominek, a dokładnie dobór wkładu. Koncepcja "kubika", jak i całego wnętrza była tworzona w modelu przestrzennym, co pozwoliło na bieżąco analizować wzajemne relacje przestrzenne wszystkich elementów. Z tej analizy wynikało, że potrzebujemy dość dużego pionowego i narożnikowego wkładu. Nie mógł być on też zbyt głęboki oraz oczywiście musiał mieć nowoczesną prostolinijność. Wybór dramatycznie się zawężał, ale byliśmy pewni, że nasz sprawdzony partner, firma MW Art, sprosta temu zadaniu i wspólnie pokonamy wszystkie przeciwności. Pożądany wkład powinien mieć szerokość i głębokość 60 cm oraz wysokość 150 cm. Z produktów gotowych nie udało się znaleźć niczego w podobnych wymiarach, a produkty na zamówienie były poza naszym zasięgiem ze względu na koszty, pomijając trudności technologiczne przy tak dużych wkładach. Musieliśmy szukać innego rozwiązania. Wpadliśmy na pomysł, aby seryjny pionowy wkład, o wymiarze fasady 47 x 96 cm, powiększyć optycznie przy pomocy arkuszy grubej blachy, tworząc wrażenie narożnikowego kominka w odpowiednich wymiarach. Płyciny kominka wyłożyliśmy arkuszami blachy stalowej grubości 6 mm, a ich krawędzie wykończyliśmy obwodowo kołnierzem z tej samej blachy, wysuniętym przed lico obudowy o około 10 mm. Wszystkie elementy blachy pomalowanej w czarnym, matowym kolorze zostały precyzyjnie docięte na "ostry kant" i dokładnie połączone "na styk" przez wykonawcę kominka. Efekt całkowicie spełnił nasze oczekiwania.
Kolejnym problemem do rozwiązania były nawiew i wywiew powietrza z komory kominka. Na widok tradycyjnych kratek z siateczką, malowanych na młotkowane srebro, złoto czy mosiądz, cierpnie nam skóra, a równie alergicznie reagujemy na propozycje montażu takiego "cuda" na środku kominka, dokładnie na wysokości wzroku z widokiem na czeluście czopucha. Na szczęście MW Art świetnie rozumie troski i bolączki architektów, więc nawet nam czegoś takiego nie proponowali. Na bazie ich podpowiedzi i obliczeń minimalnego pola powierzchni nawiewu i wywiewu, otwór nawiewu powietrza ukryliśmy przy podłodze w podcięciu bryły kominka tak, że jego szczelina nie jest w ogóle widoczna. Całość została również wykończona blachą. Podobnie został rozwiązany wywiew. Jego narożnikowa forma nawiązuje do wielkości płyciny wkładu kominkowego, a konstrukcja zapewnia swobodny przepływ powietrza.
W efekcie wyżej opisanych zabiegów uzyskaliśmy niebanalny kominek, który udało się dobrze wkomponować w aranżację całego wnętrza. Nie mógłby powstać bez zaufania klientów i zaangażowania MW Art oraz pozostałych wykonawców tych wnętrz, za co serdecznie im dziękujemy. MS-Pracownia Architektury powstała w 2003 r. i jej trzonem są Anna i Maciej Sołyga, architekci z 15-letnim doświadczeniem.
Projektujemy domy, budynki wielorodzinne, biurowe, przemysłowe oraz wnętrza prywatne i publiczne. Praktycznie interesuje nas każdy temat, który wzbudzi w nas emocje i kreatywność. Architektura jest naszą pasją. Od początku działalności nie skupialiśmy się na jednej dziedzinie architektury, dostrzegając, że budynki to nie tylko zewnętrzna forma, układ funkcjonalny, ale także wnętrza, meble, elementy dekoracyjne. Choć nie zawsze jest nam dane zajmować się projektem kompleksowo - od fundamentów, aż po dobór zasłon - to zawsze staramy się myśleć o tym, jak można zaaranżować wnętrza. Nie znosimy bylejakości i dbamy o detale. Po prostu lubimy swoją pracę i staramy się ją rzetelnie wykonywać.
fot. MS-Pracownia Architekturypin

il. MS-Pracownia Architekturypin

il. MS-Pracownia Architekturypin

il. MS-Pracownia Architekturypin

fot. MS-Pracownia Architekturypin

fot. MS-Pracownia Architekturypin

fot. MS-Pracownia Architekturypin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek