Trendy i architektura

Na plaży

autor: mgr inż. arch. Hanna Łęcka - Wrębel / MWArt

Ciekawą propozycją jest chyba najbardziej niezwykła z wszystkich klinik dentystycznych - berlińska KU64, zaprojektowana przez architektów z niemieckiej pracowni Graft.
hibr_00020124.jpgpin
Zobacz całą galerię
Generalnie, klinika dentystyczna jest bodajże jednym z nielicznych miejsc niosących ze sobą tak niemiłe skojarzenia. Sterylna atmosfera, klasyczna biel wnętrz i - nie zapominajmy - specyficzny zapach u większości z nas wywołują dyskomfort. Główną ideą przyświecającą architektom zatrudnionym przez Dr. Ziegler, było stworzenie wnętrz, w których pacjenci mieli zapomnieć o swoich lękach i uprzedzeniach, w których mogliby się zrelaksować w sposób, jaki zapewnia wizyta w spa, kawiarni, restauracji czy w klubie. Dlaczego nie stworzyć miejsca, które z kliniki dentystycznej stać się może źródłem piękna, zdrowia i "wellnessu"? Głównym założeniem projektowym było stworzenie radykalnie odmiennego charakteru miejsca. Model krajobrazu z naprzemiennymi wzniesieniami i zagłębieniami, kojarzony z piaszczystą plażą, stał się inspiracją dla wnętrz definiowanych pochyłymi płaszczyznami ścian i sufitów, których obłe formy wprowadzają poczucie bezpieczeństwa, a intensywne barwy dają wrażenie ciepła. "Wzgórza" i "doliny" są tak skonfigurowane, by zapewnić prywatność gabinetów, przy jednoczesnej otwartości i rozległych widokach. Meble, schowki i wyposażenie techniczne zostały zintegrowane w rzeźbiarskie formy definiujące wnętrze. Podczas gdy przestrzenie zabiegowe otwarto jedynie na błękit berlińskiego nieba, strefa poczekalni stanowiła największe wyzwanie dla projektantów: miejsce kojarzone zazwyczaj z nadchodzącym bólem, gromadzące przeważnie przygnębionych ludzi oczekujących na zabieg. W KU64 przestrzeń tę tworzy zaskakująco obszerne lobby, z przylegającym zewnętrznym tarasem. Te same, obłe formy w nasyconej żółci nawiązują do scenerii plaży, ze zintegrowanymi siedziskami i miękkimi ławami skupionymi wokół centralnie podwieszonego kominka Ergofocus. Tak niespodziewany w tym miejscu - jesteśmy przecież w klinice dentystycznej! - kominek, pozwala całkowicie zniwelować niemiłe konotacje miejsca, wprowadzając ciepło i spokój w przestrzeń recepcji. Zlokalizowana w pobliżu kawiarnia uzupełnia pozytywny nastrój wnętrza, a całość - zwłaszcza tańczące w otwartym palenisku płomienie - tworzą poczucie relaksu i bezpieczeństwa. I tutaj, wprowadzenie centralnego paleniska znakomicie organizuje przestrzeń poczekalni, całkowicie zmieniając odbiór tego miejsca.
Zastosowanie lekkiego komina izolowanego pozwoliło na montaż kominka w poliuretanowej płaszczyźnie sufitu i bezpieczne przejście przez elementy nieodporne na działanie wysokich temperatur. Z wyjątkiem ramy stalowej wspierającej bezramowe szklenia, oddzielające poszczególne strefy kliniki, cała wewnętrzna struktura wykonana jest bowiem jako "suche zabudowy". Dominujące, pomarańczowe powierzchnie, pokrywające płynnie płaszczyzny ścian, sufitów i zabudów wykonano z odpowiednio zabezpieczonego, bezbarwnego poliuretanu malowanego farbą elastomerową. Koncepcja rzeźbiarskiego potraktowania ścian i sufitów znajduje kontynuację na klatce schodowej, łączącej główny poziom kliniki z tarasem oraz znajdującymi się piętro niżej pokojami zabiegowymi. Poziome kształty zamieniają się w ściany, czyniąc z korytarza jakby kanion. Rytm szklanych drzwi wyciętych w jego bokach zapewnia kontakt wizualny z ulicą oraz dziedzińcem, wypełniając jego wnętrze naturalnym światłem.
Realizacja kliniki KU64 zdobyła w 2008 r. pierwszą nagrodę Archip w kategorii Wnętrze Publiczne/ Innowacja.
fot. Hiepler Brunier Architekturfotografie /Graftpin

fot. Tobias Hein /Graftpin

fot. Hiepler Brunier Architekturfotografie /Graftpin

fot. Tobias Hein /Graftpin

Przekrój il. Graftpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek