Trendy i architektura

Na zapiecku

autor: Kazimiera Kłaput

W czasach świetności pieców kaflowych dużym powodzeniem cieszyły się zapiecki. Były to miejsca w dawnych wiejskich izbach, za piecem lub na nim, które wykorzystywano jako legowisko. W długie zimowe wieczory na zapiecek garnęły się zazwyczaj dzieci i koty, gdyż przestrzeń ta była niewielka, ale za to najcieplejsza w całym domu. W późniejszym czasie, gdy piece zaczęły być wypierane przez inne rodzaje ogrzewania, zapiecki odeszły w zapomnienie.
2064_02.jpgpin
Zobacz całą galerię
Obecnie coraz większym zainteresowaniem cieszą się piece i kominki z masami akumulacyjnymi, pozwalającymi na znacznie większy odzysk ciepła. Daje to nowe możliwości aranżacyjne i szansę na powrót tak lubianych kiedyś zapiecków, choć teraz wyglądają one zupełnie inaczej.

Miejsca do odpoczynku w cieple ognia z książką czy dobrą muzyką zachęcają do relaksu i zabawy. Choć ich początki wywodzą się z tradycyjnych rozwiązań, nie oznacza to jednak, że nie można ich zastosować w nowoczesnych aranżacjach.
Prezentowana propozycja Brunnera (fot. 1) jest przykładem nowoczesnego spojrzenia na wykorzystanie ciepłej powierzchni kominka. Pomimo, że dni są coraz cieplejsze, to jednak noce wciąż bywają chłodne i z pewnością taki elegancki, podgrzewany zakątek znajdzie wielu zwolenników wieczornego, leniuchowania. Dawne zapiecki obecnie swą budową przypominają raczej ławeczki, nie oznacza to jednak, że nie mają one grona swych zagorzałych wielbicieli.

Kolejna propozycja bliższa jest stylistycznie tradycyjnym rozwiązaniom (fot. 2), przypadnie więc do gustu tym, którzy nie są zwolennikami nowoczesnych ostrych linii. Zastosowanie łagodniejszych kształtów wykończenia zabudowy i kolorystyki zbliżonej do natury, przywodzi na myśl bardziej swojskie klimaty. Ciepłe kolory wnętrza i naturalne materiały, takie jak drewno czy wiklina, dodatkowo podkreślają spokojny, sielski charakter salonu.

Dwie kolejne aranżacje łączą jedynie jasne, przyjemne dla oka, kolory zabudów i pozostałych elementów wystroju. Poza tym, prezentują odmienne spojrzenia na wykorzystanie promieniującego ciepła.
Na tle białych, neutralnych ścian doskonale prezentują się miodowe kafle (fot. 3). Surowa, asymetryczna bryła kominka stanowi oparcie dla ławeczki, której łagodne, faliste kształty przełamują nieco ascetyczny wyraz kompozycji. Ponadto drewniane elementy wnętrza dodatkowo łagodzą minimalizm propozycji.

 Beżowe kafle tworzą zgrabny, przytulny kącik kuszący, by spocząć choć na chwilę (fot. 4). Dodatkowa zachęta, w postaci miękkiej poduszki, nikogo nie pozostawi obojętnym na takie zaproszenie. Pomimo, że propozycja ta jest bardziej klasyczna w swym wyrazie, to z pewnością nie jest nudna. Łagodne kształty tworzą zróżnicowaną kompozycję, zarówno pod względem wysokości jak i sposobu ułożenia kafli.

Chłód biało-błękitnej kompozycji (fot. 5) to jedynie pozory, spowodowane zimną kolorystyką wnętrza. W tej propozycji nie ma żadnej przypadkowości, nawet stalowoszary kolor wkładu doskonale komponuje się z chłodnym odcieniem błękitnych kaflowych wykończeń. Pomimo, iż pozostała część pieca jest biała i znajduje się na tle białej ściany, jest wyrazista dzięki przestrzennym tłoczeniom kafli.
Podobne rozwiązanie zastosowano również w przypadku kominka na zdjęciu nr 6. Tym razem jednak całość utrzymana jest w przyjemnych ciepłych odcieniach beżu. Ponadto, przytulny klimat budują niezastąpione poduchy, stoliczek z lampką i miejscem na książkę oraz inne naturalne dodatki.
Długie siedzenie czy wylegiwanie się na twardych kaflach, bywa jednak nieco uciążliwe, pomimo zachęcającego ciepła takich grzejących brył. Dlatego często w podobnych propozycjach wykorzystuje się miękkie poduchy, a wówczas już nic nie zakłóca naszego relaksu.
Nieco innym rozwiązaniem, ułatwiającym odpoczynek na ciepłej ławeczce, jest zastosowanie kafli ze specjalnie profilowanym wygięciem jako oparcie (fot. 7). Wdrożone przez Zehendnera ulepszenie, pozwala na wygodne siedzenie i zapobiega nadmiernemu obciążeniu kręgosłupa.

Nie zawsze możemy mieć grzejące ławeczki, nie znaczy to jednak, że musimy rezygnować z przytulnego miejsca do siedzenia przy kominku. W kolejnym przypadku (fot. 8) zastosowanie drewnianej belki i elementów z surowej cegły oraz kamienia, nawiązuje do klasycznych, rustykalnych kominków, natomiast proste kształty reszty zabudowy powodują, że kominek ten może doskonale funkcjonować w nowoczesnym wnętrzu. Dodatkowo sposób zaaranżowania ławeczki jest niekonwencjonalny. Usytuowana jest w taki sposób, że siedząc na niej, możemy podziwiać płonący ogień i jednocześnie korzystać z jego ciepła.

Okrągły kształt pieca (fot. 9) wydaje się wykluczać możliwość jakiejkolwiek zabudowy wokół niego.
Nic bardziej mylnego, pomarańczowa płaszczyzna "otulająca" piec jest gorąca nie tylko z powodu zastosowanego koloru. Miękka skórka rzucona na legowisko dla większej wygody i już nic więcej nie potrzeba, by czerpać przyjemność z odpoczynku w takim miejscu.

Rozwiązaniem dla tych, którzy chcą mieć kominek na środku salonu, a nie zamierzają jednocześnie rezygnować z miejsca do siedzenia, jest kolejna propozycja (fot. 10). Poziomy wkład z bocznym odprowadzeniem spalin stanowi bazę pod nietuzinkowe legowisko umieszczone na nim!

Inną niekonwencjonalną propozycją jest miejsce do siedzenia obok kominka, przypominające bardziej fotel niż ławeczkę (fot. 11). Z jednej strony w wyżłobieniu kamiennej płyty zaaranżowano niewielki fotelik.

Tym, którzy jeszcze nie mają swojego własnego legowiska, pozostaje jedynie pomyśleć i zdecydować, jaki wariant zastosować przy własnym kominku, tak aby już w jesienne wieczory móc w pełni korzystać z ciepła swojego domowego ogniska.

 
fot. 1 - Brunnerpin

fot. 2 - Brunnerpin

fot. 3 - Brunnerpin

fot. 4 - Jasbapin

fot. 5 - Schmidpin

fot. 6 - Zehendnerpin

fot. 7- Jasbapin

fot. 8 - CLAMpin

fot. 9 - Firetubepin

fot. 10 - Max Blankpin

fot. 11 -CLAMpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek