Trendy i architektura

Twórcze projektowanie

autor: Eugeniusz Major

Wielu architektów, niejednokrotnie wiedzionych nonszalancją, zapomina, że ich główną misją jest projektowanie takich domów, które zapewniałyby komfort fizyczny i psychiczny swoim mieszkańcom. Zdają się oni lekceważyć fakt, że projekt powinien poprawiać jakość ich życia, a także harmonizować z osobowością właściciela. Należy zatem działać w sposób twórczy, nie zaś w odtwórczy, sztampowy. Wszystko po to, aby właściciel domu poczuł się naprawdę wyjątkowo, bo przecież każdy z nas na takie samopoczucie zasługuje.
dsc_6267.jpgpin
Zobacz całą galerię

Dlatego też projektując kominek, biorę pod uwagę wszystkie te czynniki. Zachowując odrębność poszczególnych sfer domu, a jednocześnie traktując wszystkie razem jako spójną całość, staram się zadbać o harmonię i poprawną komunikację we wnętrzu.
Projektując kominek w domu Pani Zofii, musiałem uwzględnić kręte schody o dużym promieniu oraz kolumnę, w tym wypadku będącą przeszkodą. Postanowiłem zbudować rodzaj ścianki półokrągłej, która stanie się wnęką dla przyszłego kominka, zgodną z linią schodów. Ustaliłem wraz z kierownikiem budowy maksymalny promień łuku, żeby jak najwięcej miejsca zostawić dla części salonu. Zgodnie z zamysłem zastosowałem optyczny podział, który wyznacza granicę salonu. Gdybym tego nie zrobił i zastosował najprostsze rozwiązanie, w domu znajdowałaby się tylko klatka schodowa, niewielka jadalnia i kuchnia. Salonu jako odrębnej strefy z kominkiem próżno byłoby tu szukać. Stąd postanowiłem na przecięciu dwóch optycznych okręgów utworzyć wnękę do części salonu i wnękę do części klatki schodowej. Dzięki temu stworzyłem w salonie charakterystyczną sferę intymności, a tym samym usprawniłem komunikację w domu. Teraz nie ma żadnych wątpliwości, gdzie kończy się klatka schodowa, a gdzie zaczyna się salon. Chociaż fizycznie pomniejszyłem pomieszczenie, to dzięki złudzeniu optycznemu, które daje półokrągła wnęka, wydaje się on większy.
W części salonowej umieściłem kominek, a w części klatki schodowej pociągnięto schody. Kolumna, która była przeszkodą, stała się integralnym i spójnym elementem aranżacji, wykończyłem ją bowiem za pomocą masy stiukowej. Postąpiłem zatem w myśl starej i sprawdzonej zasady architektonicznej, że jeżeli czegoś nie można ukryć, to trzeba to wyeksponować. Z defektu uczyniłem atut, a przede wszystkim poprawiłem jakość mieszkania. Teraz kanapa znajduje się vis-a-vis kominka, a nie pod ażurowymi schodami, z których tylko na głowy mieszkańców sypałby się pył.
Tworząc tę aranżację, miałem również na uwadze niezwykłą, zgromadzoną z wielką pieczołowitością, kolekcję porcelany. Ponadto właścicielka regularnie uczęszcza z rodziną na koncerty do opery i filharmonii. Tak wysublimowane gusta Pani Zofii sprawiły, że postanowiłem zastosować stonowaną kolorystykę i ascetyczną w detalach, lecz elegancką formę. W tym celu dobrałem kamień Crema Marfil i poprowadziłem długą, płynną linię, która nie kończy się ostrą krawędzią, lecz wyobleniem.

Przy aranżowaniu drugiego kominka zaniepokoiła mnie ponurość salonu, do którego wpadała niedostateczna ilość światła. Długo zastanawiałem się, jak rozwiązać kwestię niedoświetlonego pomieszczenia. Wpadłem na dość nietypowy pomysł umieszczenia przy kominku lustra. Mój śmiały koncept zyskał jednak aprobatę właścicielki - Pani Ireny.
Zastosowanie lustra nie dość, że stworzyło iluzję przejścia do drugiego pokoju, przez co salon wydaje się większy, to jeszcze rozwiązało kwestię niedoświetlonego wnętrza. Mianowicie lustro, odbijając światło, rozjaśniło to dość ciemne pomieszczenie.
Zastosowałem naturalny kamień sławniowicki. Jest to odmiana wapienia dolomitowego, niezwykłej skały. Ma bogatą treść, jeśli chodzi o rysunek kamienia, a więc przyrosty, gniazda kwarcu, kalcytu, pojawiają się też gniazda szczotek ametystowych. Aranżację rozciągnąłem na podłogę. Secesyjna linia, zgodna z linią kominka, biegnie od okna, przez kominek, barek, kończąc się w części telewizyjnej. Ta kompozycja tworzy w pełni kompletny wystrój salonu i wyznacza naturalny podział funkcjonalny. Na zdjęciu tego nie widać, ale po przeciwległej stronie znajduje się również kuchnia, która jest utrzymana w podobnej manierze i tworzy z salonem spójną całość, choć każda z tych przestrzeni zachowuje swoją odrębną funkcję.
Ta aranżacja z lustrem wydała mi się przy tym wszystkim tak kobieca, że postanowiłem pójść nieco dalej i zainspirować się wyglądem kobiety, która to w tym lustrze będzie się przeglądać. Dlatego też pozwoliłem sobie na stworzenie kształtów przypominających jasne, skręcone, lekko rozwiane włosy, tak charakterystyczne dla właścicielki.
Nie można zatem projektować kominka w oderwaniu od wnętrza, w którym będzie się znajdował, ani od właściciela, który to będzie się przy nim rozkoszował. O słuszności takiego podejścia do projektowania, każdorazowo utwierdza mnie uśmiech i zadowolenie, jakie malują się na twarzy właściciela w momencie ukończenia przeze mnie pracy.
realizacja Kominki Major, fot. Kominekpin

realizacja Kominki Major, fot. Kominekpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek