Wodtke wokól kominka

Wokół kominka

Drewno - OZE polskich domów

autor: Paweł Kralka

Od lutego 2015 mamy nową ustawę o odnawialnych źródłach energii – OZE. Koncentruje się jednak ona głównie na rozwiązaniach dotyczących instalacji pozyskujących energię ze słońca i wiatru, a zupełnie zapomina o promowaniu i wspieraniu energii pozyskiwanej z drewna.

fotolia_40551220_xxl.jpgpin
Zobacz całą galerię

Jaka może być tego przyczyna? Widocznie władza ustawodawcza nie widzi jeszcze w drewnie na tyle liczącego się odnawialnego źródła energii, że po prostu pominęła jego znaczenie dla rozwoju energetyki opartej na OZE. Ale czy my sami dostatecznie wyraźnie dostrzegamy możliwości energetyczne jakie kryją się w drewnie (biomasie drzewnej)? Pomińmy tu z oczywistych względów (jako że czytamy magazyn o kominkach) temat wykorzystania drewna w przemyśle i rozważmy tylko jego zastosowanie w branży zduńskiej, a więc we współczesnych piecach i kominkach.

Drewno – polskie OZE

Tak brzmiał temat konferencji naukowej zorganizowanej 8 maja br. na AGH w Krakowie przez wspierającą naszą branżę Fundację na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju „Człowiek – Środowisko – Ekonomia”. Dla wszystkich tam obecnych naukowców, prawników oraz przedstawicieli branży zduńskiej stało się oczywistym, że od lat wspominając o OZE, zdecydowanie za mało mówiono o drewnie, a często nawet jak gdyby zupełnie go nie dostrzegano. W Krakowie po raz pierwszy zaczęliśmy już mówić o nim, jako o głównym współczesnym źródle polskiej energii odnawialnej – polskim paliwie przyszłości.

Wiemy, że niemal 1/3 powierzchni Polski to lasy, które w czasach globalnej walki o czyste środowisko życia człowieka, nabierają szczególnego znaczenia. Drewno jest najbliższym, naturalnym źródłem tzw. zielonej energii – która dostarcza do naszego ekosystemu konieczną ilość CO2 i nie powoduje jego nadwyżki. Jest ponadto energią odnawialną, której roczny przyrost jest o wiele większy niż nasze zdolności (racjonalnego) jej wykorzystywania.

Oczywiście musimy rozwijać technologie pozyskiwania energii ze słońca, z wiatru czy innych czystych źródeł naturalnych. Jednak wciąż jeszcze zbyt mało promujemy rozwój nowoczesnych technologii i instalacji pozyskujących energię z drewna! Jako użytkownicy kominków – w spalaniu drewna widzimy często tylko „ozdobny ogień” i nie zauważamy ile energii i ciepła bezpowrotnie wypuszczamy do komina. Nie trudno też zauważyć wyraźną asymetrię, wręcz brak poruszania tematyki drewna na naukowych sympozjach, konferencjach czy publikacjach na temat OZE, a w konsekwencji brak także adekwatnych krajowych i regionalnych rozwiązań prawnych.

Dzięki mrówczej pracy niektórych z nas, wolontariuszy rozwoju ekologicznych instalacji zduńskich, zaczynamy powoli dostrzegać problem właściwej pozycji drewna w energetyce cieplnej i zaczynamy podejmować pierwsze działania, aby to zmienić! Wyraźnie zaczynamy już dostrzegać, że potrzebujemy zrównoważonego i całościowego podejścia do problematyki OZE. Zaczynamy widzieć potrzebę promowania i podejmowania działań wspierających, prowadzących do rozwoju i wykorzystywania wszystkich odnawialnych źródeł energii OZE bez pomijania żadnego z nich. Dla każdego z nich chcemy znaleźć to miejsce, w którym może być ono najlepiej zastosowane, ale przede wszystkim chcemy położyć nacisk na promowanie tego, które było dotąd tak bardzo pomijane – drewna (biomasy drzewnej).

Nie można nadal zamykać oczu i sprawiać wrażenia, iż „nowoczesność” to tylko technologie solarne lub wiatrowe, a drewno to jakaś „zamierzchła przeszłość i średniowiecze” o nieistotnym, śladowym znaczeniu dla energetyki i produkcji ciepła, co najwyżej może o jakiejś funkcji ozdobnej czy rekreacyjnej.

Niestety u wielu wciąż pokutuje taki sposób myślenia. Być może przyczyna jest o wiele głębsza niż by się z pozoru wydawało. Być może leży też ona w tym, że dotąd zwykle mówiąc o OZE – akcentowano tylko produkcję energii elektrycznej i jej poświęcano najwięcej uwagi? Przecież chcąc zwiększać wykorzystanie drewna – myślano tylko o jego masowym spalaniu w elektrowniach, stosując tzw. współspalanie drewna z węglem i wypełniając w ten sposób niejako przy okazji wyznaczone limity produkcji energii z OZE. To zaś, że współspalano zwykle drewno mokre, dające o połowę mniej energii niż suche, że zwiększano tym samym emisję zanieczyszczeń – to już nikogo nie obchodziło! Dobrze, że zauważono ten problem i próbuje się to zmienić! Wielka szkoda, iż nie zwrócono uwagi, że poza piecami w elektrowniach istnieją jeszcze inne piece i paleniska, gdzieś tam poza wielkim przemysłem, rozproszone w domach mieszkalnych. Mimo że są o wiele mniejsze, to w nich także może być spalane drewno nie tylko do celów ozdobnych, ale także do celów grzewczych! Zabrakło świadomości, że może się to odbywać, w dodatku o wiele efektywniej – i to nawet czterokrotnie, a przy tym w sposób o wielokroć czystszy dla środowiska!

Dlaczego więc do tej pory nie mamy jeszcze praktycznie żadnych realnych systemów wsparcia instalacji do produkcji energii cieplnej z drewna i to ani na poziomie krajowym, ani regionalnym? Posiadamy zaś skuteczne systemy wsparcia instalacji produkujących energię ze słońca czy wiatru, a nawet - jak w Krakowie - z gazu i sieci ciepłowniczej.

Czyżby OZE ze słońca czy wiatru było dobre, a z drewna złe? To najważniejsze pytania, na które musimy sobie odpowiedzieć, by doprowadzić do wprowadzenia sprawiedliwego i zrównoważonego systemu wsparcia, a przez to rozwoju wykorzystywania wszystkich źródeł OZE w Polsce! Przecież podobnie postępujemy z konwencjonalnymi źródłami energii – dlaczego więc nie z OZE?

Drewno alternatywnym źródłem energii cieplnej współczesnych domów mieszkalnych

Od początku lat 90-tych ubiegłego wieku, a więc już od 25 lat, obserwujemy w Polsce nowy i dynamiczny etap rozwoju tradycyjnej branży zduńskiej, który wyraził się zwłaszcza w wymiarze rozwoju nowoczesnych kominków wyposażonych w tzw. wkłady grzewcze posiadające przeszklony otwór drzwiowy. Jednak dość szybko zorientowano się, że to bezpieczne, urokliwe i ozdobne palenie drewnem we własnym domowym kominku, może się także przy okazji stać sposobem na dogrzewanie domu! Oczywiście dla jednych liczyła się bardziej jego funkcja ozdobna i przyjemność oglądania ognia, a dla drugich większe znaczenie miała jego funkcja grzewcza. Dowodzi tego fakt, jak wielu szukało wkładów grzewczych o jak największej, nawet kilkunastokilowatowej mocy grzewczej.

Dlatego też zjawiskiem zupełnie naturalnym, wydaje się obserwowany dziś we współczesnej branży zduńskiej intensywny rozwój nowych technologii koncentrujących się na podwyższaniu efektywności grzewczej urządzeń, przy równoczesnym zapewnianiu im zdecydowanie wyższego komfortu użytkowania.

Widzimy więc, że część dzisiejszych kominków orientuje się coraz wyraźniej tylko w stronę ich funkcji ozdobnej i rekreacyjnej, a część ewoluuje bardziej w kierunku pieców (kaflowych) i ich funkcji grzewczej, z tym że o coraz wyższej zdolności do odzysku i akumulacji ciepła. Te „nowe kominki” - a właściwie piece zwane piecokominkami - pozwalają więc na niemal bezobsługowy (typowy dla pieców kaflowych), komfortowy 12 – 24 godzinny okres grzewczy. Coraz częściej też produkowane są z wykorzystaniem bardzo zaawansowanych technologii umożliwiających ogrzewanie drewnem coraz większych powierzchni – nierzadko nawet całych domów. Zachowują równocześnie tradycyjną, kominkową, ozdobną funkcję dającą radość oglądania we własnym domu pięknego, płonącego ognia. Tego rodzaju współczesne piece, łączące ogrzewanie domu z ozdobną funkcją kominka czyli tzw. piecokominki, zaczynają już dziś dla coraz liczniejszych użytkowników stanowić główną instalację grzewczą, zapewniającą tak ogrzewanie całego domu (c.o.), jak i potrzebną ciepłą wodę (c.w.u.). Te nowoczesne urządzenia grzewcze potrafią też doskonale współpracować z innymi współczesnymi systemami i urządzeniami pozyskującymi energię odnawialną ze słońca, powietrza – lub konwencjonalnie z gazu czy prądu.

Nie powinno więc już nas dziwić, że najbardziej zaawansowane dziś na świecie prorozwojowe badania naukowe, związane z technologiami stosowanymi w branży zduńskiej, idą w kierunku uczynienia z nich jak najlepszego i najwygodniejszego systemu ogrzewania domów. Może ono zapewnić użytkownikom nawet całkowitą niezależność i samowystarczalność energetyczną spalając wyłącznie drewno – biomasę drzewną, które staje się równocześnie najtańszym i najpiękniejszym OZE.

W wielu ośrodkach prowadzi się też badania w kierunku uczynienia ze spalanego we współczesnym piecu czy kominku drewna, wytwórcy energii elektrycznej. Pozwoliłaby ona uzupełniać energię pozyskiwaną ze słońca czy wiatru w sposób sterowalny - tak co do ilości, jak i możliwości dopasowania jej do aktualnych potrzeb grzewczych - energetycznych domu. Zdolność ta, jest szczególnie istotna i przydatna z punktu widzenia potrzeb ogrzewania nowoczesnych domów energooszczędnych. Dziś możemy twierdzić, że produkcja energii z drewna może być już we współczesnych domowych instalacjach grzewczych w pełni zrównoważona i dopasowana do ich potrzeb, bez dyskomfortu ich przegrzewania czy niedogrzewania. Osiągnięcie takiego efektu to oczywiście efekt ogromnego skoku technologicznego w rozwoju tradycyjnych pieców i kominków, który obserwujemy w ostatnim czasie również w Polsce.

Kto mógłby sobie kiedyś wyobrazić, że dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań technologicznych będziemy znowu mogli drewnem ogrzewać całe domy? Tym bardziej, że odbywa się to w sposób wygodny, komfortowy, paląc tylko w jednym urządzeniu obsługiwanym tylko 1 – 2 razy na dobę, spalającym niewielkie ilości drewna ze sprawnością 80 – 90%!

Nie byłby to jednak dziś żaden wielki sukces, gdyby te nowe instalacje nie zapewniały nam równocześnie najbardziej zdrowego i bezpiecznego ciepła - tak dla użytkowników, jak i środowiska! Poziom czystości spalin emitowanych z najnowocześniejszych współczesnych palenisk, jest już kilkukrotnie wyższy, niż z tych sprzed kilku czy kilkunastu lat. Już same nowoczesne konstrukcje paleniska zapewniają poprawne spalanie drewna, a stosowane systemy elektroniczne dodatkowo umożliwiają tylko sterowanie samym procesem spalania, ale dzięki funkcji monitoringu zabezpieczają i kontrolują ich poprawne funkcjonowanie. Jesteśmy więc w posiadaniu technologii pięknego, skutecznego i przede wszystkim czystego ekologicznie ogrzewania naszych domów drewnem.

Co daje nam współczesny rozwój technologii czystego spalania drewna?

Po pierwsze, pozwala otworzyć nowy rynek wykorzystywania drewna do celów ogrzewczych i zarazem ozdobnych naszych domów. Nowe piece, kominki i piecokominki umożliwiają już nieuciążliwe, wygodne, piękne, komfortowe, niemal bezobsługowe, skuteczne, sterowalne i zrównoważone ogrzewanie współczesnych domów mieszkalnych. Ogrzewanie nimi jest w dodatku zdrowe, czyste ekologicznie i bezpieczne dla środowiska naturalnego. Zapewniają również najtańszy sposób pozyskania energii.

Energia pozyskiwania z takich instalacji, w zależności od tego czy będzie to piec czy kominek, jest nawet 3-krotnie tańsza, niż ta pozyskiwana z węgla, a 6-krotnie tańsza niż z gazu ziemnego, plasując się na poziomie 0,06 – 0,1 zł/kWh, co przy średnim zapotrzebowaniu na ciepło (około 10 – 17 MWh ) dzisiejszych typowych (150 m²) domów, w sezonie grzewczym daje koszt 600 – 1700 zł. W dodatku koszt zamontowania takich instalacji może też być wielokrotnie niższy, niż tych opartych na gazie i cieple sieciowym.

W tej sytuacji wprowadzanie nowej alternatywnej technologii ogrzewania domów drewnem będzie miało także niezwykle ważny wymiar społeczny. Obok dawania niezależności energetycznej, zapewnia on także możliwość dostępu do najtańszego źródła ciepła z drewna, a przez to zdecydowanego obniżenia wydatków na ogrzewanie. To niewątpliwa korzyść dla samych użytkowników, ale czy tylko dla nich?

Gdyby przekierować tylko cześć ogromnych środków z budżetów miast i województw przeznaczonych na wymianę starych, mało wydajnych, nieekologicznych urządzeń grzewczych (np. starych pieców węglowych), na tanie, wygodne w obsłudze i zapewniające czyste spalanie piece, kominki czy piecokominki nowej generacji (a nie tylko na te oparte na energii z gazu czy sieci ciepłowniczej), to nie tylko przyczynilibyśmy się do wielokrotnych oszczędności środków przeznaczonych na ten cel, ale nadto pomogliśmy wielu ludziom potrzebującym, dając im w rezultacie najtańsze źródło ogrzewania. Realnie przyczynilibyśmy się w ten sposób do skutecznego zwalczania zjawiska smogu, gdyż kolejka chętnych po najtańsze ciepło i to skutecznie dofinansowane (w Krakowie w 100% przy wymianie starych pieców na nowe instalacje), byłaby zapewne bardzo długa i nie brakowałoby chętnych do takiej zamiany.

Nie powinna więc dziwić w Krakowie niechęć wielu użytkowników dotychczasowych pieców na tani węgiel do wymiany tego źródła energii na znacznie droższy nośnik energii jakim jest gaz czy ciepło z sieci. Dlaczego zatem dziś nadal wspieramy tylko te drogie systemy likwidacji pieców węglowych i promujemy tylko rozwiązania, które oparte są o stosowanie energii o wiele droższej? Doprawdy trudno to zrozumieć. Jedyna odpowiedź, która by to tłumaczyła to ta, że zwyczajnie nie wiemy, że możliwe są już instalacje na drewno mogące pełnić funkcje ogrzewczą domu. Licząc zaś korzyści użytkowników i lokalnych społeczeństw, nie można również zapominać o wymiernej korzyści ekonomicznej w skali całego kraju. 

Gdyby założyć, że rocznie buduje się w Polsce około 100 tys. urządzeń typu kominkowego w domach jednorodzinnych (w których mieszka ponad połowa Polaków), to gdyby wybudować w nich (wsparte dotacjami) najnowsze technologicznie zduńskie instalacje grzewcze na drewno, to potencjalnie moglibyśmy w sezonie grzewczym wyprodukować ok. 1 – 1,8 mln MWh1 energii pochodzącej z OZE i w dodatku pomnażać to rokrocznie.

O ile mniej zubażalibyśmy wtedy zasoby naszej Ziemi, zmniejszając „rabowanie” jej nieodnawialnych źródeł energii! Dziś wszyscy – użytkownicy i producenci, musimy stać się „ekologami”! Uczyć promowania i stosowania w sposób zrównoważony wszystkich źródeł OZE, ale przede wszystkim musimy wypromować korzystanie z najbliższego, a zarazem najtańszego źródła energii, czyli polskiego drewna. Nie możemy pozwolić na jego marnowanie, na pozostawianie go w lesie by zgniło (bierne spalanie). Przemysł zużywa drewno pierwszej i drugiej klasy pozyskiwane głównie z pni drzew. My musimy nauczyć się promować i zużywać drewno pozyskiwane głównie z korony drzew. Powinniśmy zagospodarować te grubsze gałęzie do kominków, a te cieńsze do pieców i piecokominków. Możemy też zagospodarować odpady z drewna i spalać je w postaci brykietów i pelletów.

Zrównoważona i nowoczesna, gospodarka leśna, zabezpieczy nam w nadmiarze podaż drewna opałowego, zwłaszcza jeżeli zamierzamy je pozyskiwać z mniej korzystnych i w pełni marnotrawionych koron drzew. Jego roczny przyrost wg szacunkowych badań naukowych i tak zawsze będzie znacznie większy niż nawet największe możliwości spalenia go w domach mieszkalnych. Ponadto, w najbliższych latach, dzięki rosnącej termoizolacji budynków będziemy je już wykorzystywać coraz bardziej racjonalnie i w rzeczywistości, zużycie drewna będzie się zmniejszać. Zmniejszone zapotrzebowanie na ciepło budynków, a przy tym zwiększona efektywność cieplna nowych pieców i kominków pomoże obalić mit, że wytniemy wszystkie drzewa paląc w kominkach!

Jako użytkownicy, budowniczy i producenci, musimy włączyć się bardziej aktywnie w działania umożliwiające pozyskiwanie wsparcia na takie instalacje, by w konsekwencji osiągnąć rozwój produkcji energii z drewna. Stwórzmy więc wielki ruch ekologiczny i rozpocznijmy kampanię pod hasłem: Drewno – polskie OZE! To nasza przyszłość! Ostatni Szczyt G7 w Bawarii, jak podaje prasa, ustalił plan działań, by od 2050 r. produkować energię już tylko z odnawialnych źródeł – OZE, zaprzestając stosowania węgla, gazu i oleju. To może jeszcze daleka perspektywa, ale wytycza kierunek. Dziś nadszedł czas, byśmy sami, dla własnego dobra i otaczającego nas środowiska, wkroczyli na tę drogę, zaczynając od rzeczy małych. Niech pierwszym krokiem stanie się np. informowanie wszystkich i walka o to, by nie palić mokrym drewnem. To od nas zależy czy uprzednio wysuszymy drewno, którym chcemy palić! Oczywiście możemy już kupić drewno suszone, odpadowe, poprodukcyjne lub suche brykiety czy pellet. Jednak najczęściej to od nas zwykłych użytkowników drewna w piecach i kominkach będzie zależało, czy wygospodarujemy miejsce przy swoim domu na jego suszenie! Wprowadzimy wtedy nową „modę” na składowanie „pokazowe” drewna i na drewutnie przy naszych domach. Rocznie będziemy zużywać średnio około 6 - 11 m³, a właściwie rozdrobnione i rozrąbane drewno, będzie potrzebowało ok. 3 lat leżakowania.

Takiej ilości drewna nie uda się schować i musimy je pokazać czyniąc z niego ozdobę otoczenia domu. Zapewne przejeżdżając przez Austrię, zwróciliśmy uwagę na poukładane do suszenia sterty drewna przy niemal każdym domu. Czy ten fakt nie mówi wiele o tamtych mieszkańcach i o tym jak traktują drewno oraz jak wykorzystują to OZE dla ogrzewania własnych domów? A jeżeli jeszcze na dachu tamtejszego domu zobaczymy panele solarne czy ogniwa fotowoltaiczne, a w piwnicy czy kotłowni dostrzeżemy zasobniki na pellet lub zrębki – to czy możemy jeszcze wtedy wątpić, iż powszechne stosowanie i wykorzystanie OZE w domach mieszkalnych jest już nie tylko możliwe, ale i faktycznie realizowane? Czy taka nie powinna też stać się nasza najbliższa przyszłość? Czy nie przyniosłaby ona większego dobra, tak dla użytkowników, jak i producentów instalacji OZE?

Suche drewno, palenisko kominkowe lub piecowe, które zapewni najczystsze spalanie (zgodne z wyznaczonymi przez władzę ustawodawczą limitami określającymi dopuszczalne poziomy emisji spalin), a także trochę własnego wkładu pracy – nagrodzonego przyjemnością i urokiem oglądania ognia – to w zupełności wystarczy do sukcesu drewna jako alternatywnego, najtańszego ciepła z OZE!

Jednak pełni szczęścia nie osiągniemy, jeżeli nie wprowadzimy mechanizmów wsparcia, opartych na nowej ustawie o OZE i regionalnych regulacjach ochrony środowiska! Nie po to Komisja Europejska nakazała wprowadzenie w krajowych ustawodawstwach rozwiązań promujących rozwój OZE i wspierania systemów ochrony środowiska, by w praktyce ograniczyć je tylko do niektórych źródeł energii i to do tych, które związane są tylko z dużym biznesem. Musimy zadbać, by nasza polska ustawa o OZE i regionalne regulacje nie pozostawały jak dotąd dłużej w postaci okrojonej, obejmując swoimi regulacjami tylko energię ze słońca i wiatru, czy z gazu i sieci ciepłowniczej. Potrzebujemy, by w sposób nowoczesny i zrównoważony wypromować i wspierać rozwój wszystkich gałęzi energetyki – tak tej wielkiej, jak i małej, rozproszonej po naszych gospodarstwach domowych. Musimy stworzyć równe i sprawiedliwe warunki rozwoju i stosowania wszystkich źródeł energii – tych konwencjonalnych jak i odnawialnych, nie wykluczając żadnego – a zwłaszcza tego niedocenianego drewna. Musimy dziś głośno domagać się i aktywnie wspierać wszystkie możliwe działania tak, by jak najszybciej wyrównać te nierówności. Musimy włączyć się w działania tych wszystkich, którzy pracują nad prawną poprawą Ustawy o Ochronie Środowiska i innych regulacji prawnych tak, by pozwalały one np. lokalnym społecznościom kreować dopasowane do własnych potrzeb rozwiązania, wspierające rozwój czystej, zielonej energii. Polska drewnem stoi! Ponad połowa OZE może realnie pochodzić z drewna! Polskę stać na rozwinięcie alternatywnego systemu wytwarzania energii z drewna dla połowy swoich mieszkańców!

Drewno – już wkrótce powinno się stać naszym pierwszym polskim OZE, tym najtańszym i najbardziej dostępnym źródłem czystej energii (zwłaszcza cieplnej) dla naszych domów. Wtedy wszelkie oszczędności poczynione przez przejście na ogrzewanie rodzinnych domów mieszkalnych głównie drewnem w rozsądnym współdziałaniu z innymi źródłami energii, mogą zostać zagospodarowane w o wiele lepszy sposób, przyczyniając się do ożywienia rozwoju gospodarczego i wzrostu dobrobytu społeczeństwa! A jak wielkie znaczenie będzie to miało dla najuboższych warstw społecznych? Gdyby tak jak w Krakowie, sfinansowano im w 100% przebudowę starego trującego i nieefektywnego pieca (np. na węgiel) na 2 – 3-krotnie tańszą w użytkowaniu energię z pieca na drewno, to czyż nie dano by im w ten sposób nie tylko jednorazowej, ale stałej realnej pomocy przez obniżenie kosztów ogrzewania? Czy tacy obywatele nie poparliby w wyborach tych, którzy dali im taki skuteczny system polepszenia życia?

W dobie ścierania się pomysłów na lepszą Polskę – zauważmy, że można konkretnie poprawić los wielu Polaków. Możemy zmniejszyć wydatki na ogrzewanie domów, nawet połowie mieszkańcom kraju! Wprowadźmy obok już istniejących rozwiązań i regulacji nowe systemy wsparcia produkcji energii cieplnej z biomasy!

Dziś nie wystarczą już same słowa i deklaracje. Potrzeba konkretnych programów i działań! Do wielkich rzeczy dochodzi się przez małe, a zwłaszcza te, które na początku wydaja się niemal niezauważalne – jak drewno, z którego można uczynić ogrzewanie domów!

Życzmy więc sobie, by te małe rozproszone po naszych domach instalacje grzewcze na drewno, już wkrótce, rosnąc w liczbę, stały się wielką siłą, skutecznie przyczyniającą się do rozwoju nowoczesnej energetyki opartej na drewnie – naszym polskim OZE. Stać nas na to, by udział OZE w ogólnym bilansie produkowanej w Polsce energii już wkrótce przekroczył owe przyjęte 20%. Nie bądźmy obojętni - niech połączy nas działanie!


1 Dopuszczalne zapotrzebowanie na ciepło wynosi dziś (od 1 stycznia 2014 r.) 120 kWh/m², a w domu mieszkalnym o średniej powierzchni 150 m² czyli: (120 x 150) = 18 MWh w sezonie, to zaś pomnożone przez ilość domów – szacunkowe 100 000 = 1,8 mln MWh.

fot. fotoliapin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek