Wodtke wokól kominka

Wokół kominka

Połączenie kominka z technologią pieca grzewczego sposobem na bezpieczeństwo energetyczne

autor: Jacek Ręka - Fundacja Na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Człowiek–Środowisko–Ekonomia

Wykorzystanie najbardziej tradycyjnego paliwa drewna – biomasy do ogrzewania domów, oprócz swojego strategicznego znaczenia podniesienia bezpieczeństwa energetycznego, jest równocześnie drogą do wzrostu wykorzystania drewna (biomasy) w krajowym bilansie pozyskania (ponad 20%) alternatywnej energii z odnawialnych źródeł energii – OZE.

fotolia_67622245_subscription_monthly_xxl.jpgpin
Zobacz całą galerię

Największym i najlepszym polskim OZE jest drewno – biomasa i tego nie trzeba nikomu uzasadniać. Dziwić więc może, co najmniej, brak promocji rozwoju wykorzystywania tego źródła energii w nowej ustawie o OZE, gdzie wsparcie otrzymały głównie technologie oparte na wykorzystaniu energii słonecznej czy wiatrowej! Każdy Polak wie, że dni słonecznych nie mamy tyle co Włosi czy Hiszpanie, a wiatry nie wieją u nas tak jak w Niemczech czy Holandii!

Najwyższy więc czas by „naprawić” naszą ustawę o OZE i umożliwić mieszkańcom Polski lepszy dostęp do tego najtańszego i największego źródła energii, zwłaszcza cieplnej, które ponadto może pomóc nam uniezależnić się energetycznie od innych źródeł.

Najtańsza energia cieplna pozyskana z drewna

Ta wydawałoby się oczywista prawda z trudem przebija się jeszcze do naszej świadomości. Powszechnie uważamy, że ciepło dla ogrzewania naszych domów najtaniej pozyskujemy z węgla, a drewno – to możemy co najwyżej spalać sobie w domowych kominkach dla przyjemności, rekreacji czy do dogrzewania domu wieczorową porą, gdy zrobi się bardziej chłodno na zewnątrz.

Zupełnie nie wyobrażamy sobie, że nasz ozdobny kominek mógłby zostać rozbudowany i mógłby zawierać w swoim wnętrzu technologię, jak w dawnych, tradycyjnych piecach kaflowych, umożliwiając zasadnicze ogrzewanie domów i to w dodatku w długim, kilkunastogodzinnym okresie czasu. Często zupełnie też nie jesteśmy świadomi, że współczesny rozwój piecowych technologii grzewczych łączonych z technologią kominków umożliwia ogrzewanie w cyklu 12–24 godzinnym jednym urządzeniem nawet całego domu o powierzchni ponad 200 m².

Współczesny piec kominkowy (z szybą kominkową) potrafi z jednego załadunku opału zgromadzić w sobie około 70 kWh, (a po dwukrotnym doładowaniu nawet drugie tyle), co pozwala zabezpieczyć ogrzewanie wszystkich pomieszczeń współczesnego domu mieszkalnego o pow. ponad 200 m², w średnim 12-godzinnym okresie grzewczym (choć może on trwać od 8–24 h) przy zapotrzebowaniu na ciepło ok. 5,8 kW.

Gdyby upowszechnić tę wiedzę (a taką funkcję wspierającą powinny pełnić regulacje ustawy o OZE) i gdyby dla przykładu 12 000 kominków, które policzono w Krakowie, zmodernizować i wyposażyć w technologię piecową, ze zdolnością akumulacji ciepła i ogrzewania domu w 12–24 godz. okresie grzewczym (w sposób niezwykle wygodny, niemal bezobsługowo, tylko jednym lub dwoma załadunkami na dobę), to przy typowym domu o średnim zapotrzebowaniu na ciepło (jak w podanym tu dla porównania przypadku), w całym sezonie grzewczym wynoszącym 222 dni, dałoby to niebagatelną wielkość 1680 MWh energii pozyskanej z drewna czy biomasy (brykietów, pellet). Spalenie zaś tej samej ilości biomasy w elektrociepłowni, ze względu tylko na różnicę efektywności, da jej niemal trzykrotnie mniej. Jak bardzo moglibyśmy się przyczynić do ochrony zasobów naturalnych naszej Ziemi! Nie marnowalibyśmy nieodwracalnie (zużywając go tylko do celów ogrzewania) cennego surowca – gazu ziemnego, który można o wiele lepiej spożytkować do celów przemysłowych. Jako liczni prosumenci sami wytwarzalibyśmy sobie energię cieplną do ogrzania własnego domu uniezależniając się w ten sposób od wielkiego dostawcy gazu. Stalibyśmy się niezależnymi energetycznie obrońcami Ziemi – prawdziwymi ekologami!

Czy niezależność i bezpieczeństwo energetyczne nie staje się dziś jedną z najbardziej poszukiwanych wartości?

Czy spalanie drewna zwiększa smog? Odpowiedzieć można: i TAK i NIE!

Kiedy więc spalanie drewna – biomasy przyczynia się do wzrostu zanieczyszczenia powietrza, a kiedy nie? Jeżeli drewno czy w ogóle wszystkie inne paliwa stałe, spalane są bez kontroli „na dziko” w ogniskach lub w niesprawdzonych i nieposiadających stosownego dopuszczenia do stosowania paleniskach piecowych czy kominkowych starego typu, to faktycznie mogą one wpłynąć na zanieczyszczenie powietrza. Stare paleniska na drewno charakteryzują się wysoką emisją zanieczyszczeń tj.: tlenek węgla czy pyły, co przy niskiej sprawności zmuszającej do spalania nawet 3-krotnie większej ilości paliwa jeszcze bardziej pogarsza stan powietrza. Aby jednak zabezpieczyć wyłącznie ekologiczne, niepowodujące smogu spalanie paliw stałych w całej Europie (i na całym świecie) stosuje się sprawdzone, proste i skuteczne rozwiązanie jakimi jest normowanie dopuszczalnego poziomu emisji.

W dzisiejszej Europie w krajach, w których o wiele wcześniej zaczęto rozwijać wykorzystanie drewna do celów grzewczych, od ponad 10 lat stosuje się precyzyjnie określone normy emisyjne szkodliwych substancji takich jak: CO, NOx, OGW, PM, które muszą spełniać dopuszczone do stosowania paleniska i instalacje grzewcze (tabela 1). Dziś obowiązujące tam normy „dobrowolnie” określają wyższy poziom niż ten, który od 2022 roku będzie obowiązujący dla całej UE i Polski wg tzw. ustawy Ecodesign 2009/125/EC, której dopuszczony poziom emisji wyrażony jest jako nieszkodliwy dla zdrowia mieszkańców i dla środowiska naturalnego, gdyż nie powoduje zanieczyszczenia powietrza na poziomie umożliwiającym powstawanie smogu. Tak określony poziom emisji nazywany jest zwyczajowo ekologicznym i teraz tylko od władz regionalnych zależy na jakim poziomie umożliwiają dopuszczalną emisję. Środowiska naukowe i fachowe, zrzeszone w krakowskiej Fundacji Człowiek – Środowisko – Ekologia, przygotowały w ubiegłym roku, w ramach konsultacji społecznych planowanej uchwały Sejmiku Województwa Małopolskiego, propozycję dopuszczalnego poziomu emisji, która mogłaby zapewnić wymaganą jakość powietrza. Fundacja zaproponowała również swoją merytoryczna pomoc w wyznaczaniu wymogów emisyjnych. Nic jednak z tego nie wyszło, gdyż radni wybrali wygodniejsze dla nich rozwiązanie, które nie wymagało od nich żadnej dodatkowej pracy związanej z opracowaniem i regulowaniem spalania paliw stałych – brutalny zakaz – i po problemie. O negatywnych skutkach tego „proekologicznego” zakazu, nie chcieli nawet rozmawiać i nie brali pod uwagę, że w wyniku ich decyzji przestałby istnieć jeden z najstarszych zawodów rzemieślniczych – zduństwo, że wiele zakładów rzemieślniczych i kooperujących zostałoby zamknięte, a zatrudnieni w nich rzemieślnicy straciliby pracę, zwiększając liczbę wykluczonych ekonomicznie. A faktem, że wielu uboższych mieszkańców straciłoby możliwość dostępu do najtańszego źródła ogrzewania swoich domów (pieców opalanych drewnem) w ogóle się nie przejęto, obiecując niektórym niewielkie rekompensaty.

Można dzisiaj bez negatywnych skutków społecznych osiągnąć pożądany efekt poprawy jakości powietrza. Stosuje się go powszechnie już niemal w całej Europie. Dlaczego nie chce się więc wprowadzić tych bezkonfliktowych, a zarazem skutecznie chroniących jakość powietrza regulacji – naprawdę trudno odpowiedzieć!

Nie można jednak nad tą sprawą przejść do porządku dziennego, dlatego reaktywowała swą działalność najstarsza krakowska organizacja branżowa – Cech Zdunów, którego początki sięgają przełomu XIV/XV wieku. Jak kiedyś tak i dzisiaj zduni chcą dawać mieszkańcom ciepło, którego źródłem jest drewno – największe dziś polskie odnawialne źródło energii. To ciepło może być nie tylko najtańsze i piękne, ale dzięki wprowadzaniu nowych technologii, także nieuciążliwe i wygodne w obsłudze. Aby było ciepłem ekologicznym na wymaganym, określonym poziomie emisji musi być wytwarzane w instalacjach, które zagwarantują tego rodzaju funkcjonowanie. Dlatego obok istnienia wymagań wymuszających poziom emisji, muszą też istnieć uprawnienia fachowców, którzy będą posiadać wiedzę teoretyczną i praktyczną umożliwiającą instalowanie tego rodzaju urządzeń grzewczych. Pieca czy kominka mającego spełniać tak wysokie współczesne wymagania nie może budować ktokolwiek. Dlatego dziś trzeba wrócić do najstarszych sprawdzonych wzorców i przywrócić rzemiosłu jego należne miejsce w tzw. rozproszonej energetyce obywatelskiej, a więc w najlepszym i najbardziej przyjaznym dla człowieka i przyrody ogrzewaniu domów mieszkalnych.

Drewno - Polskie OZE, fot. MoustacheGirl - FOTOLIA.COMpin
Tabela 1. Europejskie normy emisji w paleniskach na paliwa stałepin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek