Wodtke wokól kominka

Wokół kominka

Walka z krakowskim smog(k)iem

autor: Jacek Ręka

Gdy w listopadzie 2013 r. za sprawą Uchwały Sejmiku woj. małopolskiego, zakazującej używania paliw stałych do ogrzewania domów, wybuchła "krakowska afera" uznająca również kominki opalane drewnem za przyczynę smogu, cała branża zduńska została w ten sposób niejako „wywołana do tablicy” i przymuszona do odpowiedzi na pytanie: czy kominek lub piec spalający drewno zanieczyszcza powietrze i jest przyczyną smogu - czy też nie - i kiedy nie?

schemat2.jpgpin
Zobacz całą galerię

Od tej pory nie możemy już zachowywać się tak, jak nie znający odpowiedzi uczeń w szkole, który kryje się za czyimiś plecami! Jeżeli jesteśmy rzeczywiście dobrymi fachowcami i zdunami, to nawet na tak prowokujące i budzące emocje pytania, musimy potrafić odpowiedzieć w sposób jasny i zdecydowany, z pewnością opartą na rzetelnej wiedzy i rzemieślniczym doświadczeniu.

Jeżeli w kominku lub piecu zostanie zamontowany nowoczesny wkład grzewczy spełniający parametry spalania, określone obowiązującymi normami (PN-EN 13240:2008; PN-EN 13229:2002 z późniejszymi zmianami; PN-EN15250), a jego użytkownicy będą przestrzegali wydanych przez producentów instrukcji obsługi - paląc oczywiście tylko suchym drewnem (poniżej 18% wilgotności) - to zanieczyszczenia powietrza i smogu oczywiście nie będzie!

Jeżeli radni w jakimś mieście zlokalizowanym w konkretnych warunkach geograficznych i klimatycznych np. w Krakowie, uznają, że obowiązujące ich polskie normy (zharmonizowane z europejskimi) w sposób niewystarczający zabezpieczają wolne od smogu powietrze, to powinni mieć prawo uchwalania własnych, zaostrzonych norm spalania. Pozwoli im to ustanowić takie lokalnie obowiązujące prawo, by faktycznie zapewniało czyste powietrze.

Taka praktyka nie jest niczym nowym w Europie. Już od dawna w wielu regionach, zwłaszcza krajów alpejskich, z powodzeniem funkcjonują lokalne regulacje prawne, podnoszące wymagania emisji tak, by rzeczywiście mieszkańcy mogli cieszyć się tam czystym powietrzem przy czystym spalaniu drewna.

Doświadczenia te zaowocowały już nawet rozszerzeniem podobnych regulacji na całe prawodawstwa krajowe i w rezultacie od 1.01.2015 obowiązują już w Austrii, Niemczech i Szwajcarii nowe normy o bardzo zaostrzonych parametrach. Zawierają one też regulacje zapewniające ich przestrzeganie i sposób kontroli budowanych i użytkowanych urządzeń. Nie czekano w tych krajach aż cała Unia wprowadzi nową dyrektywę Ecodesign i ustali wspólnie obowiązujące limity zapewniające wszędzie czystą emisję spalin, lecz już uprzedzająco wprowadzono własne, o wiele bardziej wymagające normy! Czyż nie powinniśmy zatem w Krakowie postąpić podobnie i dać przykład całej Polsce?

Czyż w takim razie, wysiłek wszystkich prawdziwych „rycerzy” walczących ze smogiem w Krakowie, nie powinien się raczej skoncentrować na wprowadzaniu takich zmian i takim dostosowywaniu obowiązujących rozwiązań i przepisów o ochronie środowiska, by dzięki wyznaczaniu limitów emisji w ten sposób skutecznie walczono ze smogiem?

To właśnie my, producenci i rzemieślnicy budujący, umożliwiające czyste spalanie drewna, nowoczesne piece i kominki, a także ich dystrybutorzy i sprzedawcy, powinniśmy jako pierwsi zabiegać, by takie ustawy zostały wprowadzone. Nie chcemy żadnych działań tymczasowych ani pozornych, gdyż zależy nam, by wprowadzane regulacje były rzeczywiście skuteczne. Nadto chcemy, by były one także nieuciążliwe i dobre dla mieszkańców miasta. Nie możemy pozwolić, by „afera smogowa” miała pozbawiać kogoś przyjemności odpoczynku w kontakcie z żywym ogniem we własnym domu! Nie możemy pozwolić, by obwiniając najlepsze OZE - czyli drewno, równocześnie ukrywano prawdziwe przyczyny i źródła zanieczyszczeń powietrza w Krakowie.

Nie zgadzamy się także jako branża zduńska na uchwalone w listopadzie 2013 przez Sejmik Województwa Małopolskiego rozwiązania, które uważamy za nieskuteczne, zbyt drogie i uciążliwe społecznie, a w dodatku także zagrażające dziedzictwu kulturalnemu naszego miasta.

PO PIERWSZE:

W sprawie smogu wykorzystano bardzo fragmentaryczne i ograniczone badania, a w przypadku oceny szkodliwości kominków oparto się na wynikach przestarzałych i wręcz skrajnie tendencyjnych opracowań. Dziś trzeba po prostu dokładnie przebadać i wykazać typ i poziom zanieczyszczeń oraz ich pochodzenie z przemysłu, elektrowni, przeciążonej komunikacji (samochodów stojących w krakowskich korkach), ile z pieców węglowych, a w końcu ile naprawdę z kominków czy palenisk piecowych na drewno, brykiet i pellet drzewny.

Patrząc szeroko i mając to wszystko na uwadze trzeba mieć chyba bardzo dużą fantazję, by kominkom i spalanemu w nich drewnu zarzucać jakiś bardzo znaczący wpływ na problem występowania smogu w Krakowie. Jak można domagać się (jak nadal próbuje się to robić), by całkowicie obok spalania węgla, zakazać palenia drewnem - bądź też w znaczący sposób ograniczyć jego stosowanie? Jak można próbować „oczyścić” powietrze nad Krakowem bez rzetelnych badań nad jego pochodzeniem? Czy wskazywanie na węgiel i drewno jako przyczynę smogu nie ma na celu odwrócenia uwagi od prawdziwych przyczyn jego powstawania?

PO DRUGIE:

Czy przy okazji wymiany węglowych pieców c.o. wymiana pozostałych jeszcze starych pieców kaflowych zapewni likwidację smogu? Ten proceder już trwa - obiecujemy, że sprawdzimy, czy i o ile wpłynął on na poprawę jakości powietrza! Pomyślmy czy ktoś kto dotąd palił w piecu węglem ze względów "ekonomicznych", po zakończeniu udzielanego mu dziś wsparcia, lub pogorszeniu się jego kondycji finansowej, nie pójdzie do najbliższego marketu i nie kupi sobie najtańszego piecyka -„żeliwniaka”, a potem zwyczajnie, ponownie podepnie go do komina w miejscu, gdzie kiedyś stał rozebrany już dziś piec kaflowy? Przecież stary komin tam pozostał! Czy ten „piecyk” nie będzie ponownie truł i to jeszcze bardziej niż ten rozebrany, możliwe że jeszcze całkiem dobry piec kaflowy? Być może ktoś powie, że wprowadzono system osłonowy dla najbiedniejszych! - Tak, ale czy tylko najbiedniejszym może zabraknąć pieniędzy na płacenie za nowe, wciąż droższe media z sieci gazowej i ciepłowniczej?

Dlaczego w uchwalonej ustawie (obecnie zaskarżonej) nie pomyślano o promowaniu, także takich rozwiązań, które będą mogły zapewniać znacznie tańsze, a równocześnie także czyste ciepło z drewna, obok tych oczywiście wygodnych dla użytkownika, ale za to niekiedy o wiele droższych mediów z sieci?

PO TRZECIE:

Dlaczego wybrano najdroższy z możliwych wariant likwidacji palenisk węglowych? Przecież system dopłat osłonowych dla najbiedniejszych kosztuje! Finansowanie rozbiórki czy likwidacji pieca węglowego, a zwłaszcza zakładania nowej instalacji kosztuje - w niektórych jednostkowych przypadkach nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych! Do tego dochodzą jeszcze inne koszty - jak choćby związane z administrowaniem tymi działaniami. Zliczone razem, chyba znacznie drenują kasę miasta lub pochłaniają dotacje, które można by było o wiele skuteczniej wykorzystać do poprawy jakości powietrza! Czy nie można było postąpić inaczej? Dlaczego przy tworzeniu nowych przepisów dotyczących pieców i kominków, nie zapytano o zdanie fachowców i rzemieślników, którzy od lat pracują w zawodzie ogrzewania ludziom domów, a zadowolono się jednym „raportem” i dano posłuch grupie krzyczącej, że "bije na alarm"! Być może rzemieślnicy i znający problematykę naukowcy podpowiedzieliby znacznie lepsze rozwiązania? Może podpowiedzieliby, że znacznie taniej byłoby, gdyby dofinansować przebudowę często pięknych zabytkowych pieców kaflowych, opalanych dotąd węglem, na piece opalane drewnem? Może podpowiedzielibyśmy jak „na zachodzie Europy” w sposób skuteczny, tani i cywilizowany, czyli nie szykanujący użytkowników, rozwiązywano tam stosownymi regulacjami prawnymi ich problem smogu? Może też wskazalibyśmy współpracujące i pracujące nad tanią i czystą energią polskie i zagraniczne instytuty i środowiska naukowo-prawne, które potrafiłyby stosownymi badaniami, przepisami czy raportami naukowymi, wesprzeć i pomóc w tworzeniu nowych rozwiązań?

PO CZWARTE:

Dlaczego dopuszcza się przy okazji „likwidacji” pieców węglowych także do niszczenia tradycyjnych często już zabytkowych pieców kaflowych, których w Krakowie zachowało się jeszcze stosunkowo dużo. Przecież stanowią one ogromną wartość historyczną, a przez to są cennym dobrem naszej kultury narodowej! Czy temu nie powinien przyjrzeć się lepiej krakowski konserwator zabytków? We współczesnym świecie takie zabytkowe piece i kafle wystawia się w muzeach! Szkoda, że często nieświadomi wielkiej wartości swojego pieca prości ludzie, skuszeni dofinansowaniem, wyrzucają na śmietnik tak cenne dobra kultury! Trzeba dziś bić na alarm, ale prawdziwy alarm! Kraków jest dawną stolicą królów, a dziś stolicą kulturalną Polski! Czy tu możemy w ten sposób postępować z dobrami kultury?

A tak na marginesie, podobno liczono ile jest pieców kaflowych w starym Krakowie? Czy policzono też ile z nich było faktycznie użytkowanych i jak często? Czy policzono jaki mogły mieć one procentowy udział w ogólnym poziomie wytwarzania zanieczyszczeń powodujących smog?

Branża zduńska bynajmniej nie broni kopcących kominów! Proponuje jedynie, by określono dopuszczalną normę emisji zanieczyszczeń z komina i zabezpieczono w stosowanych urządzeniach jej poziom gwarantujący czyste spalanie. W krajach zachodnich poziom emisji spalin jest określony na tym samym poziomie tak dla palenisk opalanych drewnem (biomasą drzewną), jak i węglem (czarnym i brunatnym). Po prostu powiedziano: wyprodukujcie palenisko zapewniające określony poziom emisji i palcie nawet węglem! Istnieją przecież już rozwiązania i regulacje pozwalające na kontrolowanie i zapewnienie właściwego użytkowania urządzeń grzewczych na drewno! Jeżeli jest to możliwe za naszą granicą, to dlaczego nie miałoby to być także możliwe w naszym kraju?

Dlaczego zatem tak bardzo promuje się dziś ogrzewanie sieciowe, a całkowicie zapomina się o promowaniu drewna - naszego największego, polskiego, odnawialnego źródła energii, którym tak hojnie, w porównaniu z innymi krajami europejskimi, zostaliśmy obdarowani. Niemal 1/3 Polski pokryta jest lasami, a produkując wielkie ilości drewna tzw. przemysłowego, nie do końca zagospodarowujemy drewno z korony drzew. Co prawda, te najgrubsze gałęzie zużywa się już jako tzw. drewno kominkowe, ale pozostaje jeszcze wiele niezagospodarowanej tzw. drobnicy czyli gałęzi o średnicy około 6 cm, które mogłyby stanowić najtańszy opał do współczesnych palenisk piecowych, i to tak w formie szczap, jak i po przeróbce w formie brykietu czy pelletu. Od nas będzie zależało ile jeszcze będzie musiało upłynąć czasu, zanim nauczymy się zagospodarowywać te dobra. Nie stanie się to jednak dopóty, dopóki nie wypromujemy i nie wybudujemy odpowiedniej ilości takich urządzeń grzewczych, które by to drewno mogły spalać, ani nie zbudujemy kultury wykorzystywania drewna do ogrzewania domów! Dzisiejsze piece na drewno to już nie tylko piece w kotłowni do c.o., ale to także przebudowane i dostosowane do spalania tylko drewna dawne piece kaflowe oraz oczywiście wszystkie nowoczesne piecokominki, łączące w sobie technologię pieca i kominka z piękną wizją ognia.

Ostatnio, po długich „zmaganiach” rząd polski uchwalił ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE). Ile było zachwytów i oklasków - ale nie z naszej strony! Jako branża zduńska, dajemy ludziom piękno ognia w domach, ale też chcemy upowszechniać ich czyste i skuteczne ogrzewanie drewnem. Stoimy więc w jednym szeregu z tymi wszystkimi autentycznymi obrońcami przyrody i ekologami, którym zależy na promowaniu jak największego upowszechniania i wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Popierając zrównoważone wykorzystanie źródeł energii, wszyscy walczymy o to samo, by zaprzestano niszczenia naszej Ziemi przez nadmierną eksploatację kopalnych źródeł energii. Jesteśmy za kogeneracją z wykorzystaniem wszystkich czystych źródeł energii! Jesteśmy za energetyką prosumencką dającą zdrowe, tanie i czyste ogrzewanie naszych domów!

Jako producenci, dystrybutorzy i rzemieślnicy, chcemy upowszechnić budowanie alternatywnych urządzeń wytwarzających potrzebną do ogrzewania naszych domów energię cieplną! Jak więc można było „zapomnieć” o wprowadzeniu do nowej ustawy OZE rozwiązań, które regulowałyby, promowały i wspierały także wykorzystanie drewna? Dlaczego praktycznie pominięto w niej regulacje dotyczące tego najbardziej dostępnego źródła energii odnawialnej, umożliwiającej ponadto pozyskiwanie najtańszego ciepła! Takie najtańsze, a zarazem czyste źródło energii, mogłoby przecież dać wielu ludziom możliwość najtańszego i pięknego ogrzewania domów. Dziś blisko połowa z nas mieszka w domach mieszkalnych, które łatwo i bardzo wygodnie, można by było ogrzewać drewnem. Obecnie stosowane nowoczesne technologie budowy zwłaszcza pieców i piecokominków, zapewniają, by było ono rzeczywiście wygodne i nieuciążliwe, tak dla użytkowników jak i otoczenia. Można już 1 - 2 załadunkami opału na dobę zapewnić ogrzewanie nawet całego dużego domu bez kopcącego komina. Dlaczego ustawa o OZE nie mogłaby również promować i wspierać takiego sposobu wykorzystywania drewna do wytwarzania ciepła w instalacjach kominkowych, piecowych czy piecokominkowych? Dlaczego mamy palić w kominkach tylko dla ozdoby, skoro możemy rozbudować je o technologię piecową i wykorzystać z powodzeniem do funkcji ogrzewania?

Dlaczego tak trudno usunąć bariery i zmienić zapisy w ustawie w ten sposób, by umożliwiały samorządom wprowadzanie swoich własnych lokalnych rozwiązań i regulacji, zabezpieczających czyste spalanie także w piecach i kominkach na drewno? Dlaczego tak wolno idzie wprowadzanie w formie ustawy dyrektywy UE Ecodesign? Może dlatego, że nasza branża zduńska, w której pracuje kilka tysięcy rzemieślników, przedsiębiorców i handlowców nie przemawia wystarczająco mocno, jednym, silnym głosem? Może za mało podejmujemy wspólnych lokalnych inicjatyw? A może jesteśmy zwykłymi egoistami pilnującymi tylko swojego własnego „interesiku” i nie obchodzi nas los drugich i to jak mogę też pomóc? Przecież wspólnie „jedziemy na tym samym wózku”.

Przez nasze zaniechanie i obojętność dziś może się stać realnym to, że jutro wielu zostanie pozbawionych najtańszego ogrzewania drewnem – a my pracy. Do tego może prowadzić owa fałszywa propaganda wmawiająca, że kominki trują i powodują smog! Oczywiście, zawsze znajdzie się gdzieś taki jeden z drugim truciciel, ale nie można tego uogólniać na wszystkie tego rodzaju urządzenia. Istnieją już skuteczne sposoby regulacji dopuszczających stosowanie tylko takich urządzeń, które zapewnią czystą emisję spalin. Jeżeli po Krakowie jeździ jakiś samochód, który kopci i truje, to przecież są określone rozwiązania, by temu zaradzić, a nie zamyka się stacji benzynowych!

Dobrze, że coraz więcej z nas już się budzi i zaczyna dostrzegać problem. Dobrze, że zaczynamy planować i podejmować różne lokalne inicjatywy. Kropla drąży skałę. Dobrze, że w Krakowie, gdzie po raz pierwszy w Polsce odważono się podnieść rękę na urządzenia do wytwarzania „pięknego i czystego ciepła” z drewna, zainicjowano również działania mające powstrzymać tę „rękę”!

Dlatego już w pierwszych dniach maja b.r. będą miały miejsce trzy ważne inicjatywy:

1. W dniach 5 - 8 maja 2015 r. odbywać się będzie w Krakowie doroczny Kongres Europejskiego Zrzeszenia Stowarzyszeń Zduńskich - VEUKO, gromadzący reprezentantów ze wszystkich europejskich krajów, cieszących się długą tradycją ogrzewania domów piecami i kominkami opalanymi drewnem.

Ta międzynarodowa organizacja uczestniczy w pracach przy kształtowaniu wszystkich najważniejszych regulacji dotyczących spalania drewna. Będąc oficjalnym przedstawicielem branży zduńskiej w Komisji Europejskiej, bierze też udział w pracach w Europejskim Komitecie Normalizacyjnym – CEN przy uzgadnianiu nowych norm, a także organizuje wiele innych działań w licznych organizacjach branżowych. Wybór Krakowa na gospodarza tegorocznego Kongresu, przez tak ważną w branży zduńskiej organizację europejską, ma również dla nas wielkie znaczenie symboliczne, gdyż jest formą docenienia i wsparcia naszych działań dla promocji i pozyskiwania ciepła z drewna w ozdobnych piecach i kominkach.

2. W dniu 8 maja zostanie zorganizowana na AGH w Krakowie - I Międzynarodowa Konferencja Naukowa na temat: „Drewno - Polskie OZE”. W Polsce odbywało się już wiele konferencji i sympozjów naukowych poświęconych OZE, lecz zwykle temat drewna w ogóle w nich pomijano lub traktowano go trochę po macoszemu - jak gdyby drewno nie było dla nas żadnym godnym większej uwagi odnawialnym źródłem energii. Tą konferencją, także dzięki udziałowi gości zagranicznych, będziemy chcieli odwrócić tę tendencję i zapoczątkować skoordynowane działania skoncentrowane na drewnie jako naszym najlepszym i (oby jak najszybciej) głównym polskim OZE. Musimy pokazać jego możliwości wykorzystywania zwłaszcza w tzw. energetyce rozproszonej! Organizacji tej konferencji podjęła się nowo powstała Fundacja na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju: Człowiek-Środowisko-Ekonomia, która połączyła w tym celu działania tak środowisk naukowych, prawniczych jak i rzemieślniczych - zduńskich.

3. Trzecim w kolejności wydarzeniem, organizowanym również w tym czasie w Krakowie, będzie Walny Zjazd naszej polskiej organizacji branżowej - Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kominki Polskie, które łączy w działaniu tak producentów, dystrybutorów, jak i wykonawców - rzemieślników budujących piece i kominki. Zjazd rozpocznie się 8 maja udziałem w konferencji naukowej na AGH, dając okazję do spotkania i wymiany doświadczeń na styku teorii i praktyki. OSKP, które także już od 4 lat jest aktywnym członkiem VEUKO, włącza się w ten sposób, na wzór innych krajów europejskich, we wszelkie działania prowadzące do promocji i rozwoju idei czystego spalania drewna w piecach i kominkach. Dlatego inspirując i angażując się w liczne służące temu celowi działania, OSKP wraz z Akademią Górniczo-Hutniczą, objęła swoim patronatem organizowaną Konferencję Naukową.

Zdobyte na Konferencji doświadczenia, być może pomogą też branży, zgromadzonej na swoim Walnym Zjeździe, wypracować nowe programy i podjąć działania, służące rozwijaniu w Polsce tzw. energetyki rozproszonej i prosumenckiej, opartej na wykorzystaniu drewna, jako naszego najlepszego polskiego OZE. Zgromadzenie wokół tej idei, obok pracowników naukowych, przede wszystkim jak najszerszej reprezentacji rzemieślników, producentów i dystrybutorów pracujących w zawodzie zduńskim, będzie najważniejszym zadaniem Zjazdu jak i Konferencji! Taka jest dziś - tzw. „potrzeba chwili”! Dobrze, że dla zintensyfikowania ochrony i promocji tego zadania, możemy współdziałać razem: rzemieślnicy, producenci i dystrybutorzy! W jedności siła! Wspólnie usuniemy zagrożenia oraz wypromujemy i stworzymy lepsze warunki dla wykorzystania drewna w budowanych przez nas kominkach, piecach i piecokominkach.

Myślę, że bardzo nam dziś brakuje ZRÓWNOWAŻENIA! Potrzebujemy dobrych programów naprawczych, a nie propagandy! Kto więc okaże się dziś prawdziwym obrońcą przyrody? Czy ci, którzy sami siebie nazywają alarmem smogowym? Czy też ci, którzy faktycznie biją na alarm, by niepotrzebnie nie niszczyć Ziemi i jej dziedzictwa kulturowego, którzy walczą, by w sposób zrównoważony wykorzystywać dobra Ziemi - by wykorzystywaniu drewna do celów energetycznych przywrócić należne mu miejsce oraz w sposób skuteczny i kontrolowany wykorzystywać jego ciągle odnawiające się w naszych lasach zasoby.

Obieg dwutlenku węgla w środowisku (schemat Cebud)pin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek