niedziela 25 marzec 2007
Moje wyobrażenia są zbieżne z życzeniami i mam nadzieję, że się nie mylę. Wraz z rozwojem gospodarczym będzie rosła liczba chętnych, by mieć żywy ogień w domu. Wzrośnie również rola firm profesjonalnie zajmujących się budową kominków. Oczywiście, takie firmy muszą najpierw powstać, gdyż - wbrew powszechnemu mniemaniu - jest ich mało, a montażami zajmują się przypadkowi wykonawcy posiadający małą wiedzę i niewielkie doświadczenie.
Rozwój branży kominkowej można rozpatrywać z różnych punktów widzenia. Skupię się na dwóch: estetycznym i ekonomicznym. Kraje biedniejsze rozwijać będą się w kierunku, w którym niebagatelną rolę odgrywają koszty ogrzewania domu. I nie pomogą tu mrzonki decydentów, że kominek nie może być jedynym źródłem ciepła lub zakaz instalowania kotłów c.o. w pomieszczeniach użytkowych. Kariera, jaką w Polsce zrobiły wkłady z płaszczem wodnym, jest odpowiedzią na to pytanie. Oczywiście, zgadzam się z twierdzeniem, że kominek z płaszczem wodnym to nieporozumienie z wielu powodów. Moich klientów odwodzę od tego pomysłu na wszelkie możliwe sposoby. Jednak w końcu przychodzi moment, w którym mówię: ok, robimy. I wówczas... pokazuję instalacje w moim domu, gdzie kominek z płaszczem wodnym, jako jedyne źródło ciepła, ogrzewa powierzchnię około 300 m2. Domek 100 - 130 m2 kominek ogrzewa bez problemów, obojętnie w jakiej technologii go wybudujemy. Najlepiej bez wody, bez turbiny - grawitacyjnie, ale do tego potrzebne są odpowiednie kwalifikacje.
Obecnie równocześnie następuje rozwój sztuki projektowania i budowania kominków o wysublimowanej formie z zastosowaniem materiałów, których mój dziadek nawet sobie nie wyobrażał. Dotyczy to zarówno krajów biedniejszych, jak i tych, dla których historia była nieco łaskawsza. Tak wiec rozwój w krajach bogatych związany jest głównie z estetyką (liczyć to oni potrafią, ale względy ekonomiczne nie są priorytetowe), u nas niestety kominki projektuje
w dużej mierze firma GAZPROM.
O tym, że branża kominkowa ma już za sobą najlepsze lata, nic nie świadczy. Większość producentów kominków ma się coraz lepiej, nieliczni odpadli, nowych nie brakuje. W Polsce rozwój w tej dziedzinie dopiero się rozpocznie. Pojawią się sklepy, w których - na wzór CASTORAMY - będzie można kupić wszystko do samodzielnego montażu, ponieważ zazwyczaj bywa tak, że Polak musi spróbować wszystkiego sam. Budowa kominka staje się wiedzą powszechną, brakuje tylko kontroli powykonawczej, niekoniecznie tak rygorystycznej jak w Niemczech. Kominek stał się dobrem powszechnie dostępnym, może go mieć każdy, kto buduje nowy dom, niekoniecznie kojarzony jest z oznaką dobrobytu. Jednakże wybudowany z luksusowych materiałów, niebanalnie zaprojektowany może być dowodem na bogactwo, dobry gust, ale i snobizm inwestora.
W chwili obecnej mam cztery czynne kominki, które z powodzeniem służą jako źródło ciepła w firmie i części mieszkalnej. Jeden z nich to kominek otwarty, bez którego nie mogłem wyobrazić sobie domu. Budynek ten, o powierzchni 300 m2, ogrzewam kominkiem z płaszczem wodnym. Jego energia skierowana jest w różne odbiorniki ciepła, np. ogrzewanie podłogowe czy ścienne, co pozwoliło wyeliminować kaloryfery w części dziennej. Docelowo układ będzie wspomagany energią słoneczną. W domu w trakcie budowy jest jeszcze kominek - piec o dużej zdolności kumulacyjnej ciepła. W jednej z łazienek będzie piec wolno stojący - zabytkowa koza, w której będziemy palić przy szczególnych okazjach
© Copyright Media United Sp. z o.o. 2006-2008 | realizacja i obsługa e-marketingowa: trendmaker.pl
Wasze opinie
Dodaj swój komentarz