Trendy i architektura

Industrialne klimaty

autor: Kazimiera Rębisz

Rewitalizacja jest słowem, które ostatnio coraz częściej słyszymy w kontekście przywrócenia do życia starych budynków, większych kompleksów czy nawet całych dzielnic miast. Docenia się piękno i wyjątkowość architektury minionych lat i zamiast wyburzać stare, zaniedbane, a niejednokrotnie bardzo zniszczone budynki, dokonuje się ich przebudowy czy adaptacji, przywracając dawne przeznaczenie lub też nadając im całkiem nową funkcję. Osiągnięte efekty zaskakują urodą i wyjątkowym klimatem, którego z pewnością nie uzyskamy w nowo wybudowanym obiekcie. Surowe budynki, gdzie kiedyś mieściły się browary, młyny, dworce kolejowe, itp., przywraca się do życia i przeznacza na powierzchnie handlowe, a często bardzo atrakcyjne apartamenty.

scan85_int05.jpgpin
Zobacz całą galerię

Wnętrza w zaadaptowanych budynkach, z reguły są bardzo przestronne i mają wyjątkowy klimat. Z racji swych fabrycznych nawiązań, zawierają elementy, których nie zobaczymy w standardowych mieszkaniach, mowa tu na przykład o rurach, wszelkiego rodzaju podporach czy kablach.
Na pierwszej fotografii możemy podziwiać okazały drewniany sufit, wsparty na stalowej konstrukcji, który w połączeniu z betonowymi ścianami i podłogą, daje bardzo surowe wnętrze. Ogromne okna wpuszczają dużo światła, co sprawia, że nie jest ono mroczne. Naturalne elementy w postaci skórzanych foteli w karmelowym odcieniu i ognia płonącego w pięknym, białym piecu powodują, że cała przestrzeń staje się przyjazna i wręcz przytulna.
Czasem dobrym rozwiązaniem jest pozostawienie tylko wybranych elementów dawnego wystroju, które podkreślone w odpowiedni sposób, pokażą swą niezwykłą urodę. Ta oryginalna lamperia z okazałych wytłaczanych płyt (fot. 2), w zestawieniu z białą gładką ścianą, pokazuje swe niezwykłe piękno. I choć jest ona dość mocno nadgryziona zębem czasu, to dzięki temu zyskuje jedynie bardziej wyrazisty charakter. Kontrastuje także z eleganckim czarnym piecem, który zdecydowanie ociepla przestrzeń, dosłownie i w przenośni.
Na pierwszy rzut oka widzimy proste, nowoczesne wnętrze (fot. 3). Jednak gdy spojrzymy ponownie, dostrzeżemy zaskakujące elementy, które przypominają o dawnym przeznaczeniu budynku. Pod sufitem przebiega stalowa szyna, pod którą podwieszone są na haku solidne łańcuchy. Kiedyś zapewne używano ich do transportu ciężkich przedmiotów, teraz spełniają rolę oryginalnej ozdoby. Także pofabryczne lampy świetnie się tutaj wpasowują, oświetlając strefę jadalnianą. Nawet kilka industrialnych detali sprawia, że wnętrze nie jest pospolite i nabiera bardzo indywidualnego charakteru. Można pójść o krok dalej i prawie całkowicie zrezygnować ze współczesnych sprzętów. Wykorzystanie starych stołów czy regałów może dać bardzo ciekawe efekty.
Nowoczesny piecyk (fot. 4), zamontowany w tym pomieszczeniu doskonale wpisuje się w jego klimat i wygląda jakby stał tam od zawsze. Z pewnością nie jest to jednak stylistyka dla wszystkich, ale amatorzy industrialnych klimatów docenią oryginalność tego rozwiązania.
Betonowe ściany i inne elementy pozostawione w pierwotnej formie, mogą wnieść wiele oryginalności (fot. 5). Nie sposób chociażby, podrobić klimat starych okien w metalowych ramach, w których szyby nie są idealnie gładkie i przejrzyste. Surowe, nietynkowane ściany są nieodłącznym elementem stylu industrialnego. Tutaj mocnym akcentem, jednocześnie przełamującym konwencję, jest bez wątpienia miękka kanapa w nasyconym kolorze. Drewniane dodatki zdecydowanie ocieplają optycznie całość, a piec w szaro-brązowej obudowie spaja oba klimaty.
Wszystkie te elementy odpowiednio zaaranżowane pozwalają stworzyć przestrzeń wyjątkową i niepowtarzalną. Każdy kto ma odwagę wykorzystać je we wnętrzu, z pewnością nie pożałuje swego wyboru.

fot. Scanpin

fot. Rika /Tapispin

fot. Brunnerpin

fot. MCZpin

fot. MCZpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek