Jotul kominki i piece

Kominki i piece

Koniakowskie koronki i kafle czyli pochwała doskonałości

autor: Rafał R

„Koronka koniakowska jest osobliwością twórczości ludowej, ukształtowaną przez wiele złożonych czynników społeczno-historycznych, ale jej kształt i ostateczne piękno zostało nadane dzięki wyobraźni i ciągle żywej inwencji twórczej koniakowskich mistrzyń”. Koronka koniakowska pod red. Elżbiety Legierskiej-Niewiadomskiej, wydanie II, Istebna 2013

dsc_8410.jpgpin
Zobacz całą galerię

Mimo nieustannie zmieniającej się mody i pojawiających się nowych materiałów, kafle ciągle pozostają bardzo pożądanym i popularnym materiałem wykończeniowym, nie tylko do budowy kominków. Oczywiście na przestrzeni wieków zmieniała się zarówno ich forma, kształty, wielkości, a zwłaszcza kolorystyka i rodzaje powierzchni.

Kafle, tak jak i inne materiały, podlegają pewnym modom. Obecnie, gdy coraz bardziej ceni się oryginalność i klienci poszukują nowych, ciekawych rozwiązań, możliwości jakie niesie z sobą ten surowiec są doceniane i pożądane. Wśród bardzo wielu możliwych propozycji, naszą szczególną uwagę zwróciły motywy koronki odwzorowane na kaflach. Ktoś może powiedzieć, że przecież ten pomysł nie jest niczym nowym. Jeśli jednak dodamy, że mowa jest tu o przeniesionych na kafle koronkach koniakowskich – to wówczas sprawa prezentuje się nieco inaczej.

Koniakowskie koronki na kaflach znaleźliśmy w krakowskiej pracowni Kafel-Art. Zwracają one uwagę głównie za sprawą niesłychanie misternych i bogatych wzorów, niespotykanych wśród innych tego typu wyrobów. Zapytana o pomysł ich wykorzystania właścicielka krakowskiej pracowni – Lidia Pogonowska, mówi, że jak to zwykle w życiu, było to zrządzenie losu...

Od jakiegoś czasu trwały w pracowni próby zastosowania różnych struktur na kaflach. Pierwsze takie testy były już w 2006 roku, kiedy w ramach poszukiwania nowości, użyto firanki do odciśnięcia na kaflach. Później eksperymentowano z różnymi innymi teksturami, nakładano, odciskano i drapano różne wzory. Pojawiło się też wiele inspiracji z natury, np. odbijano liście i inne elementy roślinne. W czasie drugiego z kolei Festiwalu Wnętrz w Krakowie w 2008 r., pracownia zaprezentowała, między innymi, kafle z odciśniętymi trawami. To zaowocowało pierwszym zamówieniem na wykonanie kominka z wykorzystaniem tych kafli. Prawdziwy bum na struktury zaczął się jednak kilka lat później. To wówczas, podczas rekreacyjnego wyjazdu w Beskid Śląski, pani Lidia przypadkowo znalazła, na lokalnej wystawie, niezwykłe koronki. Tak doszło do spotkania z panią Mariolą Wojtas – wyjątkową koronczarką z Koniakowa. 

Pani Mariola nauczyła się posługiwać szydełkiem już jako 9-letnia dziewczynka, a w wieku 12 lat wykonała swoja pierwszą serwetkę. Prawdziwą pasję do heklowania odkryła jednak dopiero jako osoba dorosła, gdy po śmierci swojej ciotki otrzymała jej wzory z bardzo cienkiej nici. Zafascynowały ją one do tego stopnia, że od tamtego czasu nieustannie rozwija swoje umiejętności i ciągle poszukuje nowych pomysłów i rozwiązań. Choć w Koniakowie koronczarstwo stanowi tradycję rodzinną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie i nadal wiele osób para się tym zajęciem, to jednak obecnie są tylko dwie osoby, które posługują się niezwykle cienką nicią nr 200 – standardem jest nić nr 50. Jedną z tych osób jest właśnie pani Mariola. Jako przykład niech posłuży fakt, że ten sam wzór serwetki wykonany nicią nr 50 będzie miał średnicę 10 cm a nicią nr 200 zaledwie 4 cm. Dodatkowo każdy wzór ma inną czasochłonność – wykonanie 10 centymetrowej serwetki z łatwego wzoru może zająć 2 godz, a z innego, bardziej złożonego motywu już 10 godzin. Jak do tej pory najwięcej czasu zajęło jej wykonanie serwety o średnicy 1 metra, które trwało 3 miesiące.

Każda wykonana przez panią Mariolę rzecz jest oryginalna i niepowtarzalna, niezwykle rzadko powiela raz wykonany motyw. Jako artystka i mistrzyni swojego fachu, czerpiąc z bogactwa wzorów pozostawionych przez wcześniejsze pokolenia, sama wymyśla nowe motywy i zastosowania koronki. Jej główną inspiracją jest natura, kwiaty, liście, drzewa, trawy – wszystko to stanowi kopalnię pomysłów i inspiracji. W swej pracy nie ogranicza się wyłącznie do serwetek, wykonuje także biżuterię, abażury, ozdoby świąteczne, parawany, obrazy tematyczne, elementy strojów, itp. Warto wspomnieć, że od dwóch lat jest laureatką I miejsca w Konkursie na Najpiękniejszą Koronkę Koniakowską. Swoje autorskie wystawy miała już zarówno w kraju jak i za granicą, a jej prace doceniają klienci nie tylko z Europy.

Koniakowską koronkę można wykonać wyłącznie ręcznie. Niemożliwe jest maszynowe odtworzenie wzoru, co dodatkowo stanowi o jej wyjątkowym charakterze. Ten rodzaj koronki zyskał międzynarodową sławę głównie za sprawą prezentów podarowanych przez koronczarki m. in. Królowej Elżbiecie II, Papieżowi Janowi Pawłowi II czy Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Wiele z tych egzemplarzy znajduje się obecnie w muzeach. We wrześniu 2013 roku koniakowskie koronczarki brały udział w 17. Międzynarodowym Festiwalu Koronki w Chorwacji, gdzie zaprezentowały największą na świecie koronkę o średnicy 5 m i wadze ok. 5 kg. Serweta była dziełem pięciu artystek, które pracowały nad nią od kwietnia do sierpnia, zużywając ok. 50 km nici. Serweta składa się z ponad 8 tys. elementów. W połowie sierpnia została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa. Niewątpliwie do rozsławienia Koniakowa i miejscowych twórczyń przyczyniło się także wykonanie, kilka lat temu, koronkowych stringów, które do dziś kojarzone są z tym miejscem.

Współpraca obu nieprzeciętnie utalentowanych pań nie mogła się nie udać. Powstały w jej wyniku kafle łączące misterne dzieła koronkarskie z kunsztem sztuki ceramicznej. Aby uzyskać ten wyjątkowy efekt, koronki nakłada się na kafle w danym kolorze, potem pokrywa się całość warstwą angoby z barwnikiem. Po jakimś czasie, po usunięciu koronki, na kaflu pozostaje odbity misterny wzór. Koronki są także odciskane w surowych jeszcze kaflach, dzięki czemu w efekcie końcowym uzyskuje się efekt 3D. Najczęściej wykonuje się kafle białe lub kremowe, które najlepiej sprawdzają się w klasycznych realizacjach, emanujących subtelnym pięknem. Kafle w innych kolorach lub wielobarwne to ukłon w stronę nowoczesności. Ilość możliwych aranżacji z ich wykorzystaniem jest przeogromna. Dopasowanie kształtów nicianych elementów do poszczególnych części kaflowych, jak listwy czy narożniki, zaowocowało stworzeniem całych kompletnych zestawów do budowy pieców kaflowych. Wykorzystanie koronki koniakowskiej na kaflach umieszczonych, zamiast zwykłych płytek, nad blatem kuchennym, pozwoli na uzyskanie wyjątkowego, niepowtarzalnego efektu. Powstają ponadto „koniakowskie” ramy kaflowe do zabudowy wkładów kominkowych, a także dekoracje ceramiczne, które można np. w formie obrazu wyeksponować w kuchni czy innym pomieszczeniu.

Największą jednak zaletą tej współpracy jest fakt, iż możliwości jakie ona daje są wręcz nieograniczone. Inwencja twórcza i talent obu pań są niewyczerpanym źródłem pomysłów, a koneserom doskonałej ręcznej „roboty” gwarantują posiadanie unikatowego kominka czy innego elementu, dopasowanego do ich gustów i upodobań, który sam w sobie stanowić będzie dzieło sztuki.

fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
fot. Kominekpin
Mariola Wojtas przy pracy, fot. Kominekpin
Mariola Wojtas i Lidia Pogonowska, fot. Kominekpin

Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować artykuł
Zaloguj się
facebook Twitter Google+

Nasi partnerzy

Kominki polski
Pasywny Budynek
IntelEko.pl
Ogrzewnictwo.pl
Kominek